Wtorek, 21.11.2017, imieniny: Janusza, Marii, Reginy

Czy nyska prokuratora uważa, że dyrektorowi wolno kłamać, ba! Wolno mu nawet się pod tym podpisać?

  • 6.09.2017, 15:08 (aktualizacja 18.09.2017 00:55)
  • redakcja RTO
Czy nyska prokuratora uważa, że dyrektorowi wolno kłamać, ba! Wolno mu nawet się pod tym podpisać?
W tej sprawie chodziło o poświadczenie nieprawdy jakiego dopuściła się była dyrektor NDK Marta Klubowicz. Dyrektor NDK poświadczyła własnym podpisem, że w dniu 15 czerwca 2015 o godzinie 6:00 wyjechała do Łodzi na służbowe spotkanie. Jednak faktycznie do wyjazdu nie doszło ponieważ poprzedniego dnia Marta Klubowicz przebywała prywatnie w Radomsku.

_________

Prokuratura jak widać uznała prawdopodobnie, że "takie drobne minięcie się z prawdą" jest dopuszczalne, albo ma niską szkodliwość społeczną? Mimo to była dyrektor NDK z tytułu nieodbytego przejazdu służbowego pobrała około 250 zł (trasa Nysa- Łódź). Faktycznie w przeddzień delegacji udała się jako prywatna osoba do Radomska gdzie realizowała swoje prywatne zlecenie aktorskie.

Po decyzji prokuratury można spekulować, że dyrektorowi wolno było finansować swój prywatny wyjazd z pieniędzy placówki. Bo mimo, że nie była w pracy była na delegacji. Od decyzji o umorzeniu może odwołać się tylko gmina, jednak ta z pewnością tego nie zrobi, bo byłoby to niezręczne wizerunkowo, wszak burmistrz uważa, że Marta Klubowicz była znakomitym menadżerem kultury.

Sprawa bulwersuje i rodzi się pytanie, czy to nie są podwójne standardy? Za kradzież przysłowiowego batonika można zostać przestępcą, jednak podpisywanie się pod dokumentami, w których podawane są nieprawdziwe fakty, nie jest problemem. Bezradny obywatel może jedynie westchnąć i przypomnieć sobie o tym jak w kawiarni Sowa i Przyjaciele politycy PO z uśmiechem mówili, że "państwo istnieje teoretycznie".

_____________________

W nyskiej prokuraturze toczy się jeszcze inna sprawa. Tym razem przeciwko mediom. Marta Klubowicz uznała, że została obrażona przez Portal Nysa, który zaprezentował jej dorobek artystyczny i menadżerski  opatrując go krytycznym komentarzem.
Dziennikarz portalu argumentował, że w większości znanych obrazów w jakich występowała aktorka, jej wkład artystyczny polegał na pokazywaniu ciała. Niezależnie od tego, czy się ktoś zgodzi z tą opinią, czy też nie, jest to subiektywna ocena, do której każdy ma prawo.

Prokuratura jednak podjęła śledztwo. Dziennikarz Portalu Nysa Miłar Kokoszka został przesłuchany na okoliczność potencjalnego znieważenia Marty Klubowicz. Znieważenie miałoby polegać na tym, że Kokoszka zaprezentował ogólnodostępne fragmenty scen filmowych w większości tkzw. "rozbieranych", w których grała Klubowicz. Materiały te znajdują się w serwisie YouTube i są dostępne dla wszystkich użytkowników internetu.

Czy to zamach prokuratury na niezależność mediów? Tak to może być odebrane, tym bardziej, że pytania jakie były zadawane przez policjanta przeprowadzającego "śledztwo" wykraczają daleko poza temat. Według nieoficjalnych informacji policjant wypytywał dziennikarza o szczegóły jego współpracy z innymi lokalnymi mediami. To naprawdę trudno już komentować.

 

 

________________________________________________________________

Patrz także materiał z 5 lipca na temat śledztwa nyskiej prokuratury.

_

Wartość problematycznej delegacji to 559,90 zł. Dla jednych to parę groszy dla innych sporo pieniędzy.  Niezależnie od kwoty sprawa jest dość oczywista, dyrektor Klubowicz w oficjalnym piśmie do burmistrza sama stwierdziła, że nie było przejazdu na trasie z Nysy do Łodzi, jednak pieniądze wzięła.

 

________________

Nie ma żadnych wątpliwości, że pieniądze dyrektorowi NDK się nie należały. Wszystko jest w dokumentach, które podpisała sama dyrektor Klubowicz, bo faktycznie sama na siebie napisała donos... i zaniosła go do burmistrza.

W czerwcu 2015 dyrektor podpisała własną delegację poświadczając, że w dniu 15 czerwca 2015 o godzinie 6:00 wyjechała do Łodzi na służbowe spotkanie. Jednak faktycznie do wyjazdu nie doszło ponieważ poprzedniego dnia Marta Klubowicz przebywała prywatnie w Radomsku.

Po powrocie do Nysy potwierdziła delegację  trzema podpisami: raz jako dyrektor zatwierdzając pieniądze do wypłaty, drugi raz potwierdzając poprawność formalną i rachunkową oraz po raz trzeci jako delegowany pracownik przedkładający rachunek do wypłaty. Wszystkie podpisy widnieją na załączonym formularzu delegacji.

__

Po 3 miesiącach burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz zwrócił się do dyr Klubowicz o pisemne wyjaśnienia czy nie dochodzi w jej przypadku do łączenia obowiązków służbowych z prywatnymi zleceniami aktorskimi. Wyjaśnienia te zostały złożone do Urzędu Miejskiego w dniu 14.09.2015. Dyrektor najwyraźniej zapomniała, że w delegacji było inaczej, więc napisała, podpisała i złożyła wyjaśnienia do Urzędu Miasta o następującej treści:

- Nie mam zamiaru udawać, że w niedzielę w nocy,  po wzięciu udziału w Różewicz Open Festiwal (14.06.2015), pojechałam do Nysy, by natychmiast wrócić się  - pisała w wyjaśnieniu do burmistrza dyr Marta Klubowicz.

Nikt nie wymagał, aby dyrektor wracała z Radomska do Nysy, ale po co kłamać w dokumentach? Czyżby dla uzyskania dodatkowych kilkuset złotych za przejazd, którego nie było?

Sprawą zajmuje się nyska prokuratura. Dla mieszkańców Nysy prawdopodobnie będzie to test, czy osobom na stanowiskach wolno więcej, czy tyle samo co zwykłym obywatelom, którzy za kradzież przysłowiowego batonika trafiają do policyjnych kartotek.

 

redakcja RTO
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

nyskie prawo
nyskie prawo 9.09.2017, 07:38
Wielu społeczników i tylko symbolicznie opłacanych instruktorów przez lata stworzyło w naszym mieście wzorowo działający Dom Kultury z bogatym programem. Zdeprawowane miernoty zniszczyły ich dorobek oraz jego dokumentację za wielką kasę w majestacie prawa! A nam każą godzić się z tą patologią! To jest ta nyska niska szkodliwość czynu!
drogi kariery
drogi kariery 9.09.2017, 10:25
Niebywały tupet, brak skrupułów, plecy, bezczelność, żelazne łokcie i cztery litery - to są drogi i niezbędne imponderabilia do robienia kariery.
nieszkodliwa kaska
nieszkodliwa kaska 8.09.2017, 20:45
Niska szkodliwość czynu. Czy wzięła nienależny szmal, ale nieszkodliwie
zmiana
zmiana 8.09.2017, 13:34
Mętniactwo, hipokryzja, obłuda - a jedyną wartością okazuje się kasa. Taką zmianę mamy w Nysie.
Nyska prokuratura to fikcja
Nyska prokuratura to fikcja 8.09.2017, 07:52
Sprawa Klbowicz ukazuje hipokryzję systemu: Kolbiarz wręcza kwiaty i dziekuje za ciężką dyrektorce, która przesiedziała pół roku na wątpliwym chorobowym. Prokuratura ściga maluczkich za byle co , a tutaj się umarza pistępowanie i nie ma drogi prawnej, aby prokuratora z tego rozliczyć. Ale cóż - sprawa Klubowicz jest niczym w porównaniu do sprawy policjantów nyskich. Zapytajcie Lujasza Śliwinskiego, ktory dostał kulę i winnego nadal nie ma. Prokurator kłamie i co? No nic.
równi i równiejsi
równi i równiejsi 8.09.2017, 18:39
Sędziowie, prokuratorzy potworzyli kliki i sami kryją przestępstwa, łamanie prawa przez siebie, a że mają immunitety, to nawet kradnąc - nic im nie grozi. Dlatego na wierzchu naszego narodu pływają szumowiny jak w/w.
obywatelka Nysy
obywatelka Nysy 8.09.2017, 02:33
Dlatego tacy "Klubowicze" protestują, by nie usuwać skorumpowanych sędziów i prokuratorów. Znane powiedzenie, że ręka rękę myje - tysiące razy potwierdzono na pismach z sądów i prokuratur. Co innego, jak głodny, bezdomny ukradł batonik lub chleb! Natychmiast go sądzono i trafiał do więzienia! Chore to wszystko i skorumpowane do szpiku kości.
dbyu
dbyu 7.09.2017, 19:41
Państwo w państwie

Pozostałe