Niedziela, 22.10.2017, imieniny: Haliszki, Lody, Przybysłąwa

Komendant policji nie chce ujawnić co stało się pod bankomatem.

  • 1.10.2017, 21:05 (aktualizacja 02.10.2017 22:09)
  • redakcja RTO
Komendant policji nie chce ujawnić co stało się pod bankomatem.
Choć policja to nie są służby specjalne, nyski komendant Adam Bielecki zdecydował, że działania podległych mu funkcjonariuszy nie podlegają kontroli społecznej. Tak przynajmniej wynika z pisma jakie wysłał w odpowiedzi na zapytania mieszkańca. Pytający jednak uważa, że informacja w zakresie o jaki się ubiegał należy się każdemu, jeśli trzeba dowiedzie tego w sądzie administracyjnym.

 


Tomasz Hankus zwrócił się do komendanta policji w Nysie m.in o udostępnienie kopi stron z notatników służbowych, których nie uzyskał.

- Te informacje zostały wytworzone w związku z praca tych funkcjonariuszy, a praca funkcjonariuszy jest jawna, publiczna więc każdy może uzyskać te informacje. -  mówi Tomasz Hankus

Nawet nagrania z kabiny pojazdu są informacja publiczną.

- Ostatnio był taki wyrok w Szczecinie, że nagranie z wideo rejestratora pojazdu policji jest informacją publiczną. - uzupełnia Hankus

Dokumenty te miały służyć wytłumaczeniu incydentu, który miał miejsce na ulicy Chopina w Nysie, kiedy to z radiowozu stojącego na sygnale alarmowym wyszła policjantka i korzystała z pobliskiego bankomatu. Samochód policyjny blokował ulicę. Jednak wytłumaczenie jakiego udzielił mediom rzecznik prasowy zamiast wyjaśnić tylko zagmatwał całą sytuacje, bowiem z treści przesłanej mailem wynikało, że policjantka pobierała z bankomatu nie swoje pieniądze tylko zatrzymanego przebywającego w tym czasie w radiowozie.

Jednak jak mówi działacz społeczny Tomasz Hankus specjalizujący się między innymi w tematyce dostępu do informacji publicznej i stałe prowadzi i wygrywa tego typu sprawy przed sądami administracyjnymi, komendant popełnił szereg błędów formalnych i prawnych. Hankus informuje, że tego typu dokumenty w innych sprawach były już udostępnione przez poprzedniego nyskiego komendanta.

Społeczeństwo chce jawności pracy policji, zapytani przez nas mieszkańcy uważają, że taka informacja poprawia funkcjonowanie służby.

- Oczywiście to powinno być informacja publiczną. Można zobaczyć różne takie sytuacja np. w internecie jak się zachowuje policja. - mówi Pan Adam mieszkaniec Nysy.

Jednak sama policja jawności już nie chce, a wielu funkcjonariuszom nie podoba się działanie mediów interesujących się ich pracą.

Napotkany podczas realizacji materiału policjant uważał, że nie wolno filmować go przy pracy. Mimo, że zapadło już wiele wyroków sądowych potwierdzających że funkcjonariusz na służbie nie ma prawa do ochrony wizerunku.

Wracając do naszej sprawy Tomasz Hankus wyjaśnia, jakiego typu dokumenty wytwarzane przez policję stanowią informację publiczną i, że w tym wypadku zasłanianie się dobrem śledztwa jest nieuzasadnione.
- Tutaj nie ma znaczenia, że jest prowadzone jakieś postępowanie w stosunku do tych policjantów, bo to są dokumenty wytworzone w związku z ich pracą, a nie w związku z postępowaniem. - wyjaśnia Hankus. 

W pracy Policji bardzo potrzebne jest zaufanie społeczne i współpraca z obywatelami. Do współpracy jednak trzeba jak zwykle dwóch stron, a przejrzystość i jawność działania funkcjonariuszy byłaby niewątpliwie dobrym krokiem w tym kierunku.

redakcja RTO
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

nysa33
nysa33 7.10.2017, 16:15
Święte krowy, myślą że są nietykalne. Już całkiem popie*doliło się w tych pustych dyniach.
Wincent
Wincent 3.10.2017, 09:10
Klasyczny idiotyzm. POLICJA milczy i czeka, aż wszyscy zapomną że na środek miasta wyszła panna z przysłowiową gołą D.

Pozostałe