Niedziela, 17.12.2017, imieniny: Jolanty, Łukasza, Olimpii

Setki porozrywanych ryb, wędkarze zrozpaczeni - winna otmuchowska zapora.

  • 2.12.2017, 16:31 (aktualizacja 04.12.2017 12:14)
  • redakcja RTO
Setki porozrywanych ryb, wędkarze zrozpaczeni - winna otmuchowska zapora.
To już kolejna katastrofa ekologiczna w tym roku - tysiące śniętych ryb płynęły w piątek rzeką Nysą Kłodzką ze zbiornika w Otmuchowie. Do pomoru sandacza doszło z powodu gwałtownego spuszczenia wody.

Sytuacja tym bardzie absurdalna, że  jeszcze kilka dni wcześniej do jeziora wpuszczono 550 kg narybku, aby odbudować populację ryb. Sprawa została zgłoszona na policję, a Polski Związek Wędkarski w Opolu domaga się, aby  RZGW wykonał elektryczny odstraszacz, tak sam jak na jeziorze nyskim.

Wędkarze, którzy byli na miejscu wydarzenia opowiadają, że takich rzeczy jeszcze nie widzieli.

- Ryby były zakrwawione, niektóre miały pourywane łby. Słowem - zmasakrowane - opowiada prezes paczkowskiego koła PZW Jarosław Pokrętowski,

- Absolutnie nie można tak tego zostawić. - dodaje zrozpaczony wędkarz.

Do zdarzenia doszło z powodu włączenia turbiny, a następnie podniesienia zasuwy. Woda została spuszczona tak zwanym wentylem. W wyniku tych uderzeń i ciśnienia, jakie powstało wewnątrz, ryby doznały obrażeń i zostały zabite - wyjaśniają specjaliści w PZW.

Szef okręgu Polskiego  Związku Wędkarskiego w Opolu zapowiedział, że o zajściu zawiadomi służby wojewody, wystąpi także o weryfikacje pozwolenia wodno-prawnego dla RZGW. Powiadomiono już RZGW we Wrocławiu, sprawa została zgłoszona na policję - poinformował dyrektor opolskiego PZW Roszuk.

 

______________________

fot. PZW Otmuchów

redakcja RTO

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe