Czwartek, 20.09.2018, imieniny: Eustachego, Faustyny, Renaty

Nieduża szkoła daje rodzinną atmosferę.

  • 11.03.2018, 23:43 (aktualizacja 12.03.2018 16:54)
  • redakcja RTO
Nieduża szkoła daje rodzinną atmosferę.
Danuta Kobyłecka zajmuje się edukacją od lat, dziś kieruje własnym zespołem szkolno przedszkolnym w Nysie i jest dumna z tego co udało się zrobić, a szczególnie z rodzinnej atmosfery, która jak mówi jest znakiem firmowym prywatnej szkoły.

Szkoła powstała w 1999 roku, za rok będzie obchodziła swoje dwudziestolecie. Zespół składa się z trzyoddziałowego przedszkola oraz szkoły podstawowej. Kameralną atmosferę gwarantuje ograniczona ilość uczniów.
- Zaczynałam właśnie od poczucia bezpieczeństwa, zaufania i rodzinnej atmosfery. Własnie dlatego, że jest to szkołą nieanonimowa, bo dzieci w klasach jest po 18, a w przedszkolnych grupach maksymalnie do 20 osób. - mówi Danuta Kobyłecka dyrektor prywatnej szkoły z Nysy. Szkoła ma dzisiaj łącznie około 130 podopiecznych w szkole i przedszkolu.

Jak mówi dyrektor szkoły placówka posiada własny budynek, gdzie znajduje się cała niezbędna baza lokalowa.
- Mamy 2 sale gimnastyczne w budynku szkoły, nie trzeba nigdzie przechodzić. natomiast przedszkolaki maja wspaniały plac zabaw na 1 piętrze. - dodaje dyrektor Kobyłecka, pokazując rozległy taras, na który wychodzi się wprost z sali.

Podczas dnia otwartego szkoły placówka zaprezentowała próbkę dodatkowych zajęć pozalekcyjnych.
Dyrektor podkreślała jakie to ważne dla rozwoju wszystkich dzieci, bo rozwija ich umiejętności twórcze i umiejętności społeczne, które sa bardzo ważne w zyciu dorosłym, a rozwijają się właśnie w okresie wczesno-szkolnym.

Dni otwarte to także okazja do pokazania efektów pracy zajęć artystycznych. Gdzie dzieci prezentowały to co wyćwiczyły podczas zajęć tanecznych i teatralnych.
- Jeżeli byśmy się tylko uczyli i tylko liczyli, to nasze życie i naszych uczniów byłoby nudne, dlatego dbamy o wszechstronny rozwój dzieciaków, żeby... chciały chcieć. - podsumowuje dyrektor szkoły Danuta Kobyłecka.

Kamera trafiła na różna zajęcia, niekoniecznie artystyczne, gdzie można było pokierować robotem. Zrobić sowę z zakrętek od słoików, a nawet pochodzić na bosaka po fasoli i mące, co w domu mogłoby skończyć się burą.

Edukacja ma wiele twarzy, obok dużych publicznych placówek jest także miejsce dla mniejszych, kameralnych, prywatnych, przez co każdy może znaleźć dla siebie coś najbardziej odpowiedniego.

redakcja RTO

Zdjęcia (3)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe