Czwartek, 16.08.2018, imieniny: Joachima, Nory, Stefana

Powiat ratuje licea w Paczkowie i Głuchołazach ograniczając nabory w Nysie.

  • 29.04.2018, 23:47 (aktualizacja 01.05.2018 10:22)
  • redakcja RTO
Powiat ratuje licea w Paczkowie i Głuchołazach ograniczając nabory w Nysie.
Zarząd powiatu nyskiego zdecydował, że ograniczy liczbę otwieranych oddziałów w trzech nyskich szkołach średnich. Ta decyzja to kompromis i ma na celu uratowanie szkół w Głuchołazach i Paczkowie, które maja od kilku lat problemy z naborem.

Głuchołaskie  i Paczkowskie liceum mają poważne problemy z naborem. W zeszłym roku w Głuchołazach i Paczkowie nie otworzono ani jednej klasy. To stawia przed organem prowadzącym jakim jest powiat zagrożenie likwidacji szkoły. Władze powiatu chcą przeciwdziałać. 
- Zarząd stoi na stanowisku, że powiat Nyski to nie tylko Nysa. Będziemy robić wszystko, żeby te dwie szkoły miały nabór. - mówi Piotr Woźniak nyski wicestarosta.

Zarząd powiatu podjął decyzje o ograniczeniu naborów do 3 nyskich szkół. Łącznie ograniczenie wyniesie 4 oddziały czyli około 120 uczniów. Deficyt przyjęć w Głuchołazach i Paczkowie nie jest nowy.
- To jest już któryś rok z rzędu, natomiast w tym roku staraliśmy się mniej więcej o dwa oddziały klasowe, w niektórych placówkach nabór ograniczyć. - dodaje Woźniak
Jednocześnie Piotr Woźniak zdaje sobie sprawę ze system centralnego sterowania nie jest idealny, jednak jako przedstawiciel organu zarządzającego siecią szkół musi pojąć trudna decyzję.
- Jestem większym zwolennikiem teorii niech rynek decyduje o tym i niech rodzice decydują o tym w raz ze swoimi dziećmi gdzie chcą do szkoły chodzić. Centralne kierowanie i centralne planowanie, wiemy z historii różnie się kończyło niekoniecznie pozytywnymi skutkami. - mówi wicestarosta.

Ograniczenia dotkną najmocniej największą szkołę czyli popularny nyski „rolnik”. Tam mają powstać dwie klasy mniej. Dyrektor zdaje sobie sprawę, że to niełatwe decyzje. 
- Ciężkie decyzje i przed organem prowadzącym, czytaj starostą i przed dyrektorami szkół. Nie chciał bym być nigdy postawiony w sytuacji, że trzeba nauczycielowi wręczyć wypowiedzenie.  - mówi dyrektor nyskiego "Rolnika" Tomasz Jazienicki.

Dodatkowym czynnikiem uderzającym w szkoły jest niż demograficzny. W tym roku spadek liczebności uczniów kończących gimnazja to 120 dzieci. To czego obawiają się dyrektorzy to spadek liczby uczniów i ograniczenie etatów. Carolinum dodatkowo w wyniku reformy traci klasy gimnazjalne. Dyrektor Małgorzata Makaryk  nie przewiduje redukcji etatów, mówi, że dojdzie jednak do zmniejszenia ilości godzin, czyli nauczyciele będą pracowali i zarabiali mniej.
Na rynku edukacyjnym istnieje ogromna rywalizacja o ucznia. Przekłada się to na etaty i zarobki nauczycieli.  Szkoły konkurują więc ze sobą wynikami nauczania i warunkami w jakich uczniowie mogą się uczyć.
- Mamy spore sukcesy, nie tylko w olimpiadach przedmiotowych, zarówno w technikach jak i w liceach, przedzieliliśmy opolskie renomowane drugie i trzecie liceum wynikami z fizyki, mamy najlepszego fizyka w województwie. - reklamuje swoją szkołę Tomasz Jazienicki.

Mniejsze i większe sukcesy ma większość placówek edukacyjnych z naszego terenu, jednak "dużemu jest łatwiej", bez wątpliwości najbardziej obleganą szkolą w powiecie jest właśnie nyski „Rolnik”, gdzie oprócz liceum są prowadzone atrakcyjne specjalności w technikum, z których np. klasy informatyczne cieszą cię rosnącym zainteresowaniem i w konsekwencji rekordowymi naborami.

redakcja RTO

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

NASA
NASA 17.05.2018, 15:23
A w Paczkowie dyrektoruje żona Nakoniecznego
Bbm
Bbm 2.05.2018, 09:45
Mowa byla o 3 szkolach. Rolnik, Carolinum i..... ktora szkola jeszcze?
:)
:) 2.05.2018, 10:33
Ekonomik, tam gdziie dyrektoruje żona woźniaka
...
... 1.05.2018, 10:25
Woźniak jest za ręcznym sterowaniem, a nawet przeciw...

Pozostałe