Poniedziałek, 16.07.2018, imieniny: Eustachego, Mariki, Mirelli

Każdy może kupić kradzione auto, nawet policjant - jak pech to pech.

  • 10.06.2018, 23:56 (aktualizacja 19.06.2018 00:06)
  • redakcja RTO
Każdy może kupić kradzione auto, nawet policjant - jak pech to pech.
To może się przydarzyć każdemu nabywcy używanego samochodu. Polacy kupują co roku tysiące aut sprowadzanych z zagranicy, jednak mimo starań nigdy nie można być pewnym, że gdzieś po drodze nie trafiliśmy na nieuczciwego sprzedawcę. Taki własnie kłopot dotknął nyski WOPR, który musi tłumaczyć się z zakupu używanej toyoty land cruiser. Biegli ustalą, czy samochód pochodzi z kradzieży i czy dalej może pełnić służbę nad jeziorem nyskim.

By inni mogli żyć – to hasło przyświeca nyskiemu oddziałowi WOPR, który od lat ma świetne statystyki jeśli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa nad wodą. Dokapitalizowany w ostatnich latach oddział doczekał się nowych łodzi patrolowych. Te miały być przewożone przez samochód terenowy, zakupiony od nyskiego przedsiębiorcy w 2017 roku za 52 tys. złotych. Szkopuł w tym, że pojazd o identycznym numerze VIN jeździ po hiszpańskich bezdrożach. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi nyska policja, która poddała już badaniu samochód, wykorzystywany na co dzień również do patrolowania dzikich kąpielisk oraz do działań grupy poszukiwawczej ICE (ajs) WOPR Nysa.

Czekając na wyniki nie jest trudno wyobrazić sobie co czuje prezes WOPRU i co czuje każdego roku tysiące polaków, którzy nagle dowiadują się, że ich własność może pochodzi z kradzieży. - Dokumenty, w tym książka pojazdu nie budziły żadnych zastrzeżeń - tłumaczy szef nyskiego WOPR Jarosław Białochławek.

redakcja RTO
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe