Wtorek, 21.11.2017, imieniny: Janusza, Marii, Reginy

Hydrokosmos + pantomima = mała syrenka bez słów.

  • 15.10.2016, 12:08 (aktualizacja 15.10.2016 12:39)
  • redakcja RTO
Hydrokosmos + pantomima = mała syrenka bez słów.
Hydrokosmos to klasyka pod zmienionym tytułem. Po co? Być może po to byśmy nie szufladkowali i odkryli Andresena na nowo. Wrocławski Teatr Pantomimy zaprezentował w NDK opowieść o malej syrence bez słów.

 

Pantomima jest rzadkim gościem w Nysie, a "Hydrokosmos" to znakomicie zmontowana opowieść. W dodatku wszystkie efekty specjalne zostały tu wyczarowane bez sięgania po najnowsze technologie - ruchem, kostiumem, światłem. Podwodny świat zdecydowanie zwycięża swoim bajecznym pięknem, uwodzi i wciąga widza pod powierzchnię bez reszty, chociaż, tak naprawdę, zespół pantomimy buduje na scenie dwa światy- podwodny i ziemski, bowiem Hydroksomos to adaptacja bardzo znanej bajki.

Podobnie jak u Andersena, świat ponad powierzchnią wody nie jest już tak malarsko piękny, ale też nie jest ukazany jako banalny. W ludzkim świecie jest miejsce i na subtelną poezję i na błazeński humor.

Mówi się, że nie potrzeba słów, aby wyrazić najgłębsze uczucia. Jednak czy da się przekazać całą treść opowieści jedynie językiem ciała, mimiką i gestem?

Wrocławski Teatr Pantomimy istnieje od ponad 60 lat i nieustannie poszukuje nowych środków wyrazu, form, no i też nowych widzów.

Hydrokosmos to dzieło sztuki skierowane do bardzo szerokiej rzeszy odbiorców, bez względu na ich wiek czy zainteresowania.

Unikalność Wrocławskiego Teatru Pantomimy to efekt osobliwej wizji reżyserskiej i autorskich programów, z których wyrasta jedyny taki teatr na świecie, gdzie ruch potraktowany jest nie jako prosty ekwiwalent słowa, a synteza doznań i wrażeń.

 

więcej w materiale...

 

redakcja RTO

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe