Poniedziałek, 22.04.2019

Tak to się robi w Polska Press? - Czy plebiscyty na człowieka roku to sposób na wydatki reklamowe?

  • 22.03.2019, 15:46 (aktualizacja 22.03.2019 18:22)
  • redakcja RTO
Tak to się robi w Polska Press? - Czy plebiscyty na człowieka roku to sposób na wydatki reklamowe?
Pisaliśmy już o tym, że plebiscyty realizowane jak Polska długa i szeroka przez gazety z pod znaku Polska Press, wchodzące w skład niemieckiej grupy wydawniczej Verlagsgruppe Passau, mogą mieć niewiele wspólnego z mierzeniem prawdziwej popularności. W praktyce mogą być wykorzystywane jako forma płatnej reklamy. Opisany poniżej przykład to potwierdza.

Płatna reklama to nie to samo, co tytuł człowieka roku.

Kto zwróci uwagę na nudny artykuł sponsorowany? Z pewnością mało kto, ale jeśli jest informacja, że ktoś coś wygrał, to zainteresuje się każdy. Dlaczego? Bo wszyscy chcielibyśmy coś wygrać, lub zostać wybrani albo docenieni za naszą ciężką pracę.

 - Jeżeli pan "Zenon" mógł zostać człowiek roku, to ja także mógłbym. Przecież jestem bardziej pracowity i oddany firmie niż Pan "Zenon". - Tak z pewnością pomyśli wielu i z zazdrością przeczyta, że przysłowiowy Pan "Zenon" został menadżerem roku.

Jak to wygląda w praktyce..

W praktyce takie konkursy to prawdziwy biznes, z jednej strony dla organizatorów z drugiej dla zwycięzców, bowiem tytuł człowieka roku z marketingowego punktu widzenia za kilka czy kilkanaście tysięcy złotych, a czasem znacznie taniej, to opłacalny wydatek dla wielu firm lub polityków.

W Grudziądzu "rozumieją się na PR-arze" i wysyłaja SMS-sy z służbowych komórek.

Czytamy artykuł Radia PIK, o historii jaka miała miejsce w Grudziądzu w 2017 roku. Konkurs jest z przed dwóch lat, ale wyszło to na jaw dopiero teraz, po zmianie władzy, kiedy prezes (menadżer roku 2016) został odwołany.

Czytamy tytuł:
- Były prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Nieruchomościami w Grudziądzu wygrał esemesowy konkurs w jednej z gazet i został Menadżerem Roku. Kilka tysięcy głosów na niego zostało oddane z telefonów służbowych pracowników i samego prezesa. - Brzmi tytuł artykułu, który mówi o tym, jak zostać menadżerem roku za państwowe pieniądze.
Z bilingów telefonicznych wynika, że prezes MPGN w Grudziądzu Zenon Różycki i pracownicy spółki z służbowych telefonów wysłali SMS-y na łączną kwotę ponad 5 tysięcy złotych. Cel został osiągnięty prezes został menadżerem roku.

- To była tylko promocja spółki - odpowiada były prezes Zenon Różycki. - Przyjęliśmy, że to dobra forma promocji miasta i spółki, a opłaty za SMS-y będą kosztami promocji i reklamy. Nie było żadnego nakazu, ani zmuszania pracowników - zastrzegał prezes, niestety już były. Nowy zarząd zdecydował, że pracownicy zapłacą za promocyjne SMS-y z własnej kieszeni.

więcej w artykule na stronie radia PIK - tutaj

Organizatorem konkursu jest oczywiście jedna z gazet z grupy Polska Press, Gazeta Pomorska (link tutaj) . Polska Press wyspecjalizowała się w tego typu konkursach i robi je na okoliczność nowego roku, ale także przed każdymi wyborami. Pisaliśmy o tym w innym artykule. Patrz poniżej.

Jaki z tego wniosek? Może należy sprawdzić rachunki za komórki innych "ludzi roku" np. Jana Woźniaka" samorządowca roku 2018? http://www.otmuchow.pl/PL/424/3804/Burmistrz_Jan_Wozniak_zwyciezca_plebiscytu_NTO/k/

____________________________

czytaj także.

Tytuł człowieka roku NTO można zdobyć za kilkanaście tysięcy zł.

Tytuł człowieka roku NTO można zdobyć za kilkanaście tysięcy zł.

redakcja RTO
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe