Dziennikarz miał rację - decyzja dotycząca Apteki została wydana z rażącym naruszeniem prawa.

  • 22.05.2020, 00:00
  • redakcja RTO
Dziennikarz miał rację - decyzja dotycząca Apteki została wydana z rażącym naruszeniem prawa.
Robili przebudowę lokali pod apteki bez pozwolenia budowlanego. Inspektor nadzoru wydał decyzję. Dziś okazuje się, że zrobił to z rażącym naruszeniem prawa.

 

Zacznijmy jednak od humorystycznego nagrania.

Materiał został przypadkiem zarejestrowany 2 lata temu podczas realizacji zupełnie poważnego wywiadu z Markiem Cyganem, powiatowym inspektorem nadzoru budowlanego. Inspektor skarżył się wówczas na brak rąk do pracy. Nie publikowaliśmy nagrania, aż do dziś, bo naszym celem nie jest wyzłośliwianie się wobec urzędników, lecz kontrola społeczna pracy organów publicznych. Jednak wobec kolejnych faktów dotyczących jakości pracy tychże organów, pokazujemy, czym pracownicy nadzoru budowlanego zajmują się w pracy.

Przypomnijmy temat.

Sprawa z grudnia 2018 ciągnie się do dziś. Inwestor kupił lokale przy ulicy Celnej i Prudnickiej w Nysie i przebudował je na apteki. W obu przypadkach bez wymaganego pozwolenia budowlanego. Ponadto zajął nielegalnie teren pasa drogowego i przywłaszczył fragment działki. Pisaliśmy na ten temat szereg artykułów. Zostały nałożone kary administracyjne, za zajęcie pasa drogowego, ale wiele wątków nie zostało jeszcze rozliczonych. Można odnieść wrażenie, że nadzór budowlany, wydział drogownictwa i nawet sama nyska prokuratura ma szczególną słabość do "kolegi" notariusza. Skąd takie wnioski? Bo w naszej opinii pobłażliwość organów przekracza granice dostępne "zwykłemu" obywatelowi.

 

Temat jest zarazem prosty i skomplikowany.

Decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa, które to naruszenie koliduje z zasadą praworządnego działania organów administracji publicznej - czytamy w dokumencie wydanym przez wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego.

Uzasadnienie liczy 10 stron i jest napisane językiem prawniczym, czyli odradzamy czytanie lubiącym literaturę piękną (do pobrania pod artykułem). Było tak, jak wykazało śledztwo dziennikarskie. Powiatowy nadzór budowlany nie działał zgodnie z prawem.

To nie koniec sprawy, - Inwestor, co szczególnie skandaliczne, prawnik i szanowany nyski notariusz, wykonał przebudowę bez pozwolenia na budowę, przy tym zajął nielegalnie działkę gminną i powiatową. Nonszalancja, czy chciał zaoszczędzić parę groszy?  Nie wiemy. Teraz może zapłacić wielotysięczne kary, bo w sprawie zapadły już decyzje administracyjne nakładające opłaty za nielegalne zajęcie pasa drogowego.

 

Co dalej.

Jedna decyzja nie rozwiąże problemu. W dalszym ciągu mamy naruszenie prawa w drugiej aptece tego samego inwestora  - notariusza. Inwestor zajął nielegalnie część chodnika powiększając w ten sposób swój lokal. Na chłopski rozum  - przywłaszczył sobie kawałek nie swojej działki - Czy można "ukraść": ziemię? Przecież nigdzie jej nie zabrał.

Pytany o tę sprawę naczelnik wydziału drogownictwa twierdził, że nie widzi tej ziemi. Co trzeba zrobić, żeby ją zobaczył?  Mamy nadzieję, że po kolejnej naszej interwencji temat powróci, tym bardziej, że w powiecie rządzi Prawo i Sprawiedliwość, więc wypadałoby postępować zgodnie z prawem. Nieoficjalnie naczelnik wydziału drogownictwa jest związany z PO, ale czy barwy partyjne mają tu znaczenie, dowiemy się po rezultatach. Na razie nie ferujmy wyroków.

 

Co najbardziej martwi.

Brak szacunku dla prawa. Koteria, towarzystwo wzajemnej adoracji, kolesiostwo. - To mocne słowa, ale niestety przychodzą na myśl, przy okazji tej sprawy. W trakcie realizacji materiałów prasowych na temat niefrasobliwego notariusza tj. od grudnia 2018 roku, przynajmniej kilka osób próbowało wpłynąć na redakcję, by zaprzestała zajmowania się tym tematem. Np. nagle dzwonił kolega z przed 20 lat, by umówić się na kawę i ciastko...

 

Marek Cygan o pracy dziennikarzy nie ma dobrego zdania.

Marek Cygan powiatowy inspektor nadzoru budowlanego skarżył się, że ma za mało ludzi do pracy i za dużo spraw do rozstrzygnięcia. W naszej ocenie wydawanie decyzji zgodnej z prawem decyzji, trwa tyle samo, co wydawanie niezgodnej, a może nawet krócej, bo przy wydawaniu niezgodnej trzeba się więcej nagimnastykować naginając przepisy.

Jak napisane we wstępie inspektor Marek Cygan był bardzo niezadowolony z pytań dziennikarza. 
- Niech Pan nie będzie taki brutalny - skarżył się podczas zadawania pytań. Na czym polegała owa brutalność? Okazuje się, że bycie BRUTALNYM jest równoznaczne z byciem DOCIEKLIWYM. - zobacz materiał wideo...

Nielegalna przebudowa, "ślepota" urzędników, a może nawet "zmowa milczenia" z dziennikarzami.

Nielegalna przebudowa,

___________________________________________________________________________________________________________________________________

 

https://zrzutka.pl/3thtxh

 

Pozyskane pieniądze zostaną przeznaczone na realizację materiałów śledczych i promocję ich w internecie.

https://zrzutka.pl/z/dziennikarstwonysa

__________________________________________________________________________

czytaj także.

Nielegalne zajęcia pasa drogowego po raz drugi - notariusz zaskakuje niefrasobliwością.

Nielegalne zajęcia pasa drogowego po raz drugi - notariusz zaskakuje niefrasobliwością.

 

____________________________________________________

PS. Ciekawostka na temat "jakości" pracy powiatowego nadzoru budowlanego. Kto pamięta wybuchy przy burzeniu lakierni na terenie byłego FSD. 

 

 

redakcja RTO

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe