Kontrola poselska w Starostwie Powiatowym w Nysie. Posłowie sprawdzają kontrowersyjne wydatki i dostęp do dokumentów
Przed siedzibą Starostwa Powiatowego w Nysie odbyła się konferencja prasowa inaugurująca kontrolę poselską po ujawnieniu kontrowersyjnych wydatków ze środków publicznych. Kontrola jest odpowiedzią na sygnały płynące od strony społecznej i części mediów lokalnych, które od miesięcy informują o możliwych nieprawidłowościach w gospodarowaniu finansami publicznymi w jednostce samorządu powiatowego.
Społeczny impuls i decyzja o kontroli
Jak poinformował poseł Kamil Bortniczuk, decyzja o rozpoczęciu kontroli zapadła po apelu przewodniczącej klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Powiatu Nyskiego, Joanna Burska. Wskazywano przy tym, że organizacje społeczne – w szczególności stowarzyszenie Nysa Patrzy – miały trudności z uzyskaniem dostępu do części dokumentów, mimo korzystania z instrumentów przewidzianych w prawie.
Parlamentarzyści przyjechali do Nysy z przygotowaną listą 35 dokumentów, do których – jak zapowiedziano – chcą uzyskać dostęp w pierwszej kolejności. Zakres kontroli może zostać rozszerzony w zależności od ustaleń dokonanych na miejscu.
Zarzuty dotyczące wydatkowania środków publicznych
Podczas konferencji posłanka Katarzyna Czochara mówiła o „skandalicznym wykorzystaniu środków publicznych”, wskazując m.in. na wydatki na garderobę – marynarki, skarpetki – przypisywane staroście powiatu nyskiego Daniel Palimąka.
Szczególne wątpliwości wzbudziły także inne pozycje budżetowe, w tym:
- wydatki z kart płatniczych,
- środki przeznaczane na promocję,
- usługi cateringowe na kwotę około 60 tys. zł, zrealizowane w połowie maja, tuż przed wyborami prezydenckimi.
Jak podkreślano, celem kontroli jest ustalenie, jakiego rodzaju wydarzenia publiczne uzasadniały takie wydatki i czy były one zgodne z interesem powiatu oraz obowiązującymi przepisami.
Uprawnienia posłów i problem z dostępem do dokumentów
W trakcie konferencji zwracano uwagę, że uprawnienia kontrolne posłów są zasadniczo tożsame z uprawnieniami radnych, przy czym parlamentarzystów – jak zaznaczono – trudniej zbyć odmową. W ocenie uczestników konferencji fakt, że strona społeczna miała problemy z uzyskaniem dokumentów, był jedną z głównych przyczyn uruchomienia kontroli na szczeblu parlamentarnym.
Zapowiedziano, że wyniki kontroli będą przekazywane opinii publicznej na bieżąco, w miarę pozyskiwania dokumentów i ich analizy.
Pytania o spółki komunalne i zakres kontroli
Podczas konferencji padły również pytania o możliwość rozszerzenia kontroli na spółki komunalne, w szczególności Agencja Rozwoju Nysy. Wskazywano, że publikowane przez stronę społeczną materiały dotyczą nie tylko starostwa, ale także procedur i dokumentów w spółkach z udziałem jednostek samorządu.
Poseł Kamil Bortniczuk zaznaczył jednak, że dotychczas nie prowadził kontroli w spółkach prawa handlowego i że w jego ocenie istnieją inne instytucje – lepiej umocowane w systemie prawnym – które zajmują się tego typu sprawami, w tym Najwyższa Izba Kontroli oraz organy ścigania.
Stanowisko to spotkało się z polemiką ze strony przedstawicieli strony społecznej, którzy podnosili, że spółki komunalne ze stuprocentowym udziałem gminy również podlegają kontroli, a blokowanie dostępu do prostych umów z przetargów pogłębia wątpliwości co do transparentności.
Kontrola a kontekst polityczny
W trakcie konferencji nie pomijano także politycznego tła sprawy. Wskazywano, że trwająca kontrola zbiega się w czasie z procedurą wniosku o odwołanie starosty, a jej wyniki mogą mieć znaczenie dla dalszych decyzji Rady Powiatu. Jednocześnie podkreślano, że wyjaśnienie wszystkich okoliczności przed głosowaniem leży w interesie mieszkańców.
Co dalej?
Nie przesądzono, czy kontrola zakończy się jednego dnia. Jak zaznaczono, wszystko zależy od tego, czy starostwo udostępni wszystkie żądane dokumenty oraz co będzie wynikało z ich analizy. Posłowie zapowiedzieli, że w razie potrzeby kontrola będzie kontynuowana, a opinia publiczna informowana o jej ustaleniach.

Napisz komentarz
Komentarze