Prezentujemy czwarty już materiał publicystyczny dotyczący sytuacji w Szkole Podstawowej nr 1 w Nysie. Po przeprowadzeniu rozmów z dziewięcioosobową grupą rodziców oraz opiekunów , na jaw wychodzą kolejne, niezwykle niepokojące fakty na temat działań tamtejszej dyrekcji – w tym dyrektor Węglarz oraz wicedyrektora Kreta. Głównym tematem reportażu jest adekwatność kar stosowanych wobec uczniów oraz zjawisko tzw. „kary beznadziejnej” lub „absolutnej”. To rodzaj sankcji, która za uczniowskie wybryki potrafi całkowicie deklasować młodego człowieka i przekreślić jego motywację do nauki.
### Szokujące incydenty i brak procedur kryzysowych
*
**Sprawa wkładki higienicznej:** Dwie 13-letnie uczennice wyrzuciły przez okno toalety środki higieniczne. W konsekwencji spotkało je drastyczne obniżenie oceny z zachowania , co odebrało im szansę na świadectwo z czerwonym paskiem. Rodzice odwołali się od tej decyzji, wskazując, że karę wymierzono na forum klasy, co stało w sprzeczności ze statutem szkoły nakazującym działanie w obecności rodziców.
*
**Zgłoszenia do OPS i sądu:** Z relacji rodziców wynika, że szkoła potrafi za nieszkodliwe, szczeniackie wybryki zgłaszać normalne rodziny do Ośrodka Pomocy Społecznej oraz sądu rodzinnego.
*
**Ignorowanie zagrożenia życia:** Wychowawca zadzwonił do pracującej matki z informacją, że jej dziecko uciekło ze szkoły i planuje popełnić samobójstwo. Choć sytuacja miała miejsce w piątek, szkoła przez cały weekend w żaden sposób nie skontaktowała się z rodziną, by sprawdzić, czy uczeń jest bezpieczny.
*
**Prewencja bez przygotowania:** Po głośnym w Polsce samobójstwie Mateuszka, który był ofiarą mobbingu, dyrekcja zarządziła odczytanie uczniom (od 3. do 8. klasy) listów pożegnalnych. Akcji nie skonsultowano z rodzicami ani nie zapewniono przy niej obecności psychologa.
### Mobbing w szatni i chowanie spraw pod dywan
W szkolnej szatni doszło do napastowania 11-letniego ucznia czwartej klasy przez grupę starszych chłopców. Sprawcy zastraszyli ofiarę, grożąc, że jeśli komuś powie, oskarżą go o grożenie im nożem.
Gdy zaniepokojeni rodzice zażądali wglądu w monitoring, wicedyrektor Kret odmówił, twierdząc, że bez policji nie może go obejrzeć z powodu RODO. Przepisy Prawa oświatowego mówią jednak wprost, że w takich sytuacjach analiza nagrań jest prawnym obowiązkiem dyrekcji. Sprawę ostatecznie zamieciono pod dywan.
### Tragiczny finał wstrząsa placówką
Najbardziej dramatycznym punktem reportażu jest sprawa samobójstwa jednego z uczniów. W piątek na dziecko nałożono najwyższą karę (naganę i groźbę skierowania sprawy do sądu rodzinnego) za zażycie tytoniu (snusa). W sobotę uczeń odebrał sobie życie. Szkoła dysponowała wiedzą, że dziecko zmagało się z problemami psychiatrycznymi i się leczyło. Dla kontrastu, dziewczynka, która przyniosła wspomniany produkt do szkoły, zakończyła rok z oceną bardzo dobrą z zachowania i czerwonym paskiem.
Kontrowersje wzbudziło także zachowanie dyrektor Węglarz na pogrzebie dziecka w Świdnicy, gdzie bez uzgodnienia z rodziną odczytała oświadczenie skupione w dużej mierze na jej własnych emocjach i deklaracji, że sama „chyba zaraz się zwolni”.
W związku z brakiem merytorycznej reakcji ze strony szkoły oraz doniesieniami o innych procesach (m.in. o mobbing wobec jednej z nauczycielek) , zgromadzone materiały zostają oficjalnie przekazane do prokuratury oraz specjalnego zespołu przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Sprawą muszą zająć się organy spoza lokalnego środowiska w Nysie.

Napisz komentarz
Komentarze