O śmierci Serwuschoka poinformowała OSP Czarnowąsy. Przez wiele lat mieszkał z rodziną właśnie w Czarnowąsach, a następnie osiedlił się w niemieckiej Vechcie.
Jego działalność pomocowa rozpoczęła się po powodzi w 1997 roku i trwała nieprzerwanie do końca życia. W tym czasie zorganizował kilkaset transportów pomocy humanitarnej z Niemiec na Opolszczyznę. Dary trafiały do szpitali, domów pomocy społecznej, domów dziecka oraz innych organizacji pomocowych.
Szczególnie bliskie były mu kontakty z nyskimi Maltańczykami – intensywnie współpracował z Maltańską Służbą Medyczną Oddział w Nysie. Był laureatem Złotego Medalu Zasługi Zakonu Maltańskiego oraz innych honorowych odznaczeń i wyróżnień.
Służba Maltańska z Nysy opublikowała pożegnanie, w którym napisała: „Zapamiętamy Go jako człowieka wielkiego serca, pokornego, pełnego dobroci, wiernego swoim wartościom i oddanego służbie bliźnim. Jego życie pozostanie dla nas świadectwem, że bezinteresowna pomoc potrafi zmieniać świat. Nie szukał rozgłosu ani uznania – najważniejszy był dla niego drugi człowiek".

Napisz komentarz
Komentarze