Pismem z 16 lipca 2025 r. gmina wyraziła Spółdzielni Nyska Elektrownia Społeczna zgodę na poddzierżawę działki nr 669 na rzecz Agencji Rozwoju Nysy na okres dwóch lat. Oznacza to, że ARN ponosi koszty dzierżawy gruntu, mimo że farma fotowoltaiczna, do której budowy grunt miał być przeznaczony, dotychczas nie powstała.
Stowarzyszenie Nysa Patrzy wskazuje, że przy rozważaniu przekazania terenu prywatnemu podmiotowi nie przeprowadzono żadnej merytorycznej analizy pokazującej, kto na tej decyzji zyska, a kto straci, ani jaki będzie jej wpływ na interes mieszkańców.
W spółdzielni funkcję pełnomocnika nadal pełni Bogdan Wyczałkowski, niedawno odwołany ze spółki ARN. Prezesem Spółdzielni Nyska Elektrownia Społeczna pozostaje Karina Hereda.
Nysa Patrzy zwraca uwagę, że jeszcze w lutym 2025 r. burmistrz Kolbiarz zapowiadał pełną kontrolę nad spółdzielnią. Według stowarzyszenia sytuacja wygląda inaczej – realne zarządzanie spółdzielnią nadal pozostaje w rękach Wyczałkowskiego, a burmistrz równolegle rozważa przekazanie gruntu w ręce prywatne.
Projekt farmy fotowoltaicznej był publicznie określany przez Kolbiarza jako przynoszący „same korzyści". Nysa Patrzy ocenia, że brakuje refleksji nad tym, w jaki sposób projekt ten mógłby zostać przekształcony w przedsięwzięcie korzystne wyłącznie dla wybranych podmiotów, a nie ogółu mieszkańców.

Napisz komentarz
Komentarze