Lans czy dobroczynność, za krytykę do prokuratury. Tylko kto naprawdę ma tu coś do ukrycia.

  • 20.08.2017, 18:32 (aktualizacja 15.05.2022, 10:23)
  • redakcja RTO
Lans czy dobroczynność, za krytykę do prokuratury. Tylko kto naprawdę…
Promocja kosztem śmiertelnie chorej, czy tylko nieporozumienia w komitecie akcji charytatywnej. W mieście przeprowadzanych jest wiele takich zbiórek, jednak rzadko kiedy wzbudzają one takie emocje. Choć pieniędzy zebrano niewiele na portalu społecznościowym Facebook rozgorzała dyskusja.

 

Zapalnikiem stał się wpis oceniający  jednego z organizatorów. Opisany działacz Marcin Janik  tak się nim oburzył, że złożył doniesienie do prokuratury, jednak czy miał rację, a także czy sam dochował zasad zbiórki?

_____________________

Na celowniku znalaz się Marcin Janik, student PWSZ w Nysie. Były przewodniczący samorządu studenckiego, organizator wielu podobnych akcji.

Komitet zbiórki zarzuca Marcinowi Janikowi, że zamiast zbierać pieniądze wydał ich znaczną część na własną promocję.
Na Facebooku czytamy:
- Każdy nawet najmniejszy grosz zbliżał Karolinę do leczenia, które być może zmieniłoby jej zdrowie. Dlatego szlag mnie trafia jak widzę takie rzeczy jak ta! Po jaką cholerę pytam ktoś zainwestował w naklejki 369 zł, zbierając do puszki 553 zł. Ludzie to są pieniądze na leczenie, na ratowanie życia chorego, a nie na naklejki do promowania swojej osoby na jednym z 86 fanpejdżu fejsbukowych. Gdzie tu rozsądek? - pyta internautka Ewa.



Wpis adresowany jest do pana Marcina Janika, który taką właśnie kwotę przeznaczył na wydrukowanie naklejek reklamujących akcje. Marcin Janik tłumaczy, że wszystko odbyło się za zgodą chorej,

Jednak kontrowersje budzi fakt, że hasło na dyskusyjnych naklejkach reklamowało wprost stowarzyszenia, jakie założył i którego prezesem jest Marcin Janik.

Marcin Janik używa marki "podaruj trochę miłości" nie tylko do działalności charytatywnej. Na profilu Facebooka z logo stowarzyszenia prezentowana jest działalność w dziennikarska, społeczna, a nawet polityczna. Żeby znaleźć ślad jakiejś akcji charytatywnej trzeba się nieźle naszukać.
Zresztą podobny Profil społeczno polityczny Marcin Janik prezentuje na kilku innych fanpage'ach. Janik jest nie tylko prezesem Stowarzyszenia Lov - podaruj trochę miłości, prezesem Stowarzyszenia Nysianie, ale także dyrektorem jednoosobowej telewizji Nysa TV, oraz jak pisze sam o sobie jest osobą publiczną. Prezentowany materiały na poszczególnych stronach są właściwie takie same. Lokalne newsy, informacje gminne, internetowy żarty, a także, a może przede wszystkim jest tam prezentowany nie kto inny tylko Marcin Janik.
Czy to jest lans? Z pewnością. Czy przekracza granice dobrego smaku? Niech każdy oceni sam. Według organizatorów zbiórki charytatywnej tak. Według Marcina Janika i jego znajomych nie.

Najpoważniejszym problemem stało się jednak również samo rozliczenie jednej z puszek, do której zbierane były datki na rzecz świętej pamięci Karoliny. Mimo że Marcin Janik, nie należał do oficjalnego komitetu organizacyjnego akcji i miał odpowiadać wyłącznie za wolontariuszy. Zadysponował i otworzył jedną z zapieczętowanych puszek. Zgodnie z zasadami dotyczącymi akcji charytatywnych nie miał do tego prawa. Marcin Janik na początku twierdził, że dostał pozwolenie na te czynność od jednej z członkiń komitetu.

Jednak osoba ta w oświadczeniu, które do nas wysłała temu zaprzecza i mówi, że Janik nie miał prawa do zabrania puszki, otwierania jej i samodzielnego przeliczania pieniędzy. Osoba, która podpisała się z Marcinem Janikiem na protokole puszki to Aleksandra Kropiak. Kiedy zapytaliśmy o to, czy to nie jest partnerka pana Marcina otrzymaliśmy dziwną odpowiedź.

- Puszka została otwarta przy pani Hannie z komitetu zbiórki oraz jednej wolontariuszce która nie jest moją żoną.-

Tu niestety pan Janik  minął się z prawdą, ponieważ nasza redakcja dysponuje fragmentem rozmowy na Facebooku pomiędzy pomiędzy Panią Hanną członkiem komitetu, a Panem Janikiem, Z której jasno wynika, że Janik otworzył puszkę samodzielnie bez zgody i wiedzy pani Hanny.

A sama rozmowa Wyglądała tak:

 

Z tej wymiany zdań wynika i nie ma co do tego wątpliwości, że pani Hanny z komitetu zbiórki przy liczeniu pieniędzy z puszki nie było. Nie wiedziała nawet, że doszło do jej otwarcia.

Dlaczego Marcin Janik mija się z prawdą i zmienia raz po raz swoją wersję wydarzeń? Tego dziś nie wiemy. Wiemy jednak, że nie miał prawa otwierać puszki i niełatwo będzie pozbyć się podejrzeń co do rzetelności przeliczenia pieniędzy, ponieważ przedstawiona przez Marcina Janika kwota jest zaskakująco niska w stosunku do czasu zbiórki.

Marcin Janik posuwa sie jeszcze dalej zapytany kim jest Aleksandra Kropiak, która podpisała sie obok niego na protokole przeliczenia pieniędzy odpowiada tak:

- Ja nie wiem o jaką Aleksandrę Kropiak Panu chodzi? Wymyśla Pan jakieś nazwiska nie wiadomo skąd - skarży się w rozmowie telefonicznej Marcin Janik, jednak sam podpisał się tuz przy jej nazwisku.



Temperatura sporu w Internecie osiągnęła poziom, w którym Marcin Janik poczuł się urażony oceną swojej działalności do tego stopnia, że  złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury z artykułów 212 to jest zniesławienia oraz co jest dość dyskusyjne jeśli nie groteskowe z artykułu 116, gdzie zarzuca bezprawne wykorzystanie swoich utworów artystycznych, czyli wykonanych przez ciebie fotografii zamieszczonych  przez internautkę na fb.
Chodzi o zdjęcia na których znajdują się Puszka akcji charytatywnej, oraz kosztowne naklejki reklamujące stowarzyszenie Janika.

Czy prokuratura podzieli zdanie skarżącego, że zdjęcia elementów akcji charytatywnej to artystyczne dzieło chronione prawem autorskim to bardzo wątpliwe. Ponadto zarzut zniesławienia jest także bardzo wątpliwy. Marcin Janik pisze, że jest osobą publiczną, więc powinien być przygotowany na ocenę swojej działalności również tę niepochlebną.


Zniesławienie nie jest ścigane z urzędu lecz poprzez wniesienie do sądu w trybie Prawno skargowym. Opłata Sądowa za taką przyjemność to 300 zł. Jednak czy Pan Marcin Janik za to zapłaci nie wiemy, bowiem jak na razie nie pracuje. Jak nas poinformował mimo, że ma 31 lat dopiero skończył 3 letnie studia i jeszcze się nie obronił.

Sprawa rzetelności rozliczenia pieniędzy ze zbiórek charytatywnych to bardzo drażliwy i ważny społecznie problem tak więc osoby zajmujące się tym powinny dochować szczególnej staranności, której tutaj chyba trochę zabrakło.

redakcja RTO

Zdjęcia (6)

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (49)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Opolanka
Opolanka 10.05.2022, 14:55
Ten człowiek wstydu nie ma. MARCIN JANIK weź już skończ się pogrążać! CHODZISZ I TYLKO SEPLENISZ - WSTYD :D
Sympatyczka
Sympatyczka 08.04.2018, 17:23
Hankus ostatnio na facebooku wbił Janikowi nóż w plecy przypominając o aferze z puszką, biedactwo nie wytrzymało i zaczął na profilu Hankusa kopiować komentarze, że jest kłamcą i manipulatorem. Janik totalnie już sobie nagrabił, bo Hankus napisał, że go pozwie. Janik totalnie odleciał.
goro
goro 15.05.2022, 10:26
Hankus go pozwał i wygrał w sądzie, pieniądze: zwrot kosztów i zadość uczynienie ściągane było przez komornika.
Janik radnym ? Serio ?
Janik radnym ? Serio ? 08.04.2018, 20:48
I tacy ludzie pchają się drzwiami i oknami do rady miejskiej ... dramat, czy ten człowiek w życiu coś zrobił? do czegoś doszedł? kordek widać samymi asami się zamierza otaczać haha jeden lepszy od drugiego ... Janik, Dziaduś... kto następny ? ide po popcorn hahaha
u
u 08.04.2018, 22:22
Skoro ma dziecko to z pewnością doszedł.
lista Kolbiarza
lista Kolbiarza 07.04.2018, 10:46
Marcin Janik, jak wieść ludowa niesie, startuje z listy Kolbiarza wraz z Dziadusiem mają być w jednym okręgu. Na jedynkę w tej liście idzie bogobojny Bogdanowski.
Majtser klepka
Majtser klepka 06.04.2018, 20:42
Ludzie, to trzeba też w Prudniku ogłosić, chłopa wszędzie pełno, jeszcze się ktoś nabierze.
memu
memu 07.02.2018, 17:47
KROPIAK Marcin Janik - ten co wyssał bąka z puszki(Ci).? - mistrzowski MEM - http://www.telewizjaopolskie.p…
Kochany Marcin Janik
Kochany Marcin Janik 06.02.2018, 16:09
Kochany Janik startuje w wyborach w nysie, czy ktoś wie z jakiej listy?
MrBRAINWASH
MrBRAINWASH 09.04.2018, 09:11
Oczywiście z listy KK.
bnbnbn
bnbnbn 05.02.2018, 23:07
KROPIAK - czy KRUPIAK oto jest pytanie - godne Halmeta
Jestem w prudniku
Jestem w prudniku 05.02.2018, 22:10
Ty janik jestes juz udupiony
jaja z Janika, memy sa super
jaja z Janika, memy sa super 24.08.2017, 16:05
Kochani... umiłowaniu w panu... Mówię to Ja (Marcin Janik), bo tak się zwę. Puszka miała fajny biust. Życie jest krótkie, a pić się chce.
Witam was kochani
Witam was kochani 22.08.2017, 21:16
Marcin Janik niczego nie wyjaśni - KOCHANI
Kolombo
Kolombo 22.08.2017, 19:01
KTO TO JEST PANI KROPIAK KRUPIAK? - Panie Janik proszę nam to wyjaśnić.
znowu kłopot
znowu kłopot 22.08.2017, 08:48
Czy to prawda, że OSOBA PUBLICZNA (lubiąca publiczność) Marcin Janik stracił swego czasu prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu?
To ważne? Bo jak się jest osobą publiczną, to takie zachowanie - tj. Narażanie innych użytkowników drogi na swoje zachowanie w stanie nietrzeźwym dyskwalifikuje.
marcinjanik na radnego z listy Forum Samorządowego
marcinjanik na radnego z listy Forum Samorządowego 21.08.2017, 17:50
Marcin Janik zamierza startować w wyborach, a na dodatek z tego samego komitetu co Kordian Kolbiarz. Daltego też z niego taki wazeliniarz, włazi kolbiarzowi do d.... , bo chce z listy forum samorządowego wejść do rady. I tak będzie jeszcze jeden darmozjad i wieczny student, jak dziaduś.
ul
ul 05.02.2018, 22:31
prawda prawda- kolejny darmozjad przyjezdny tym razem nie z Paczkowa tylko z prudnika. 30 laatek bez przeracowanego w zyciu dnia
Znawca
Znawca 21.08.2017, 18:41
Jeśli to prawda, to forum już chyba brzytwy się chwyta
luidor
luidor 21.08.2017, 13:43
Janik do logopedy, bo nie mogę zrozumieć co on to pierdzieli, ale do wałków nie trzeba się wysławiać poprawnie
dlaczego tak komplikują?
dlaczego tak komplikują? 21.08.2017, 11:25
Jakie są fakty?
1. Marcin Janik otworzył puszkę nie swojego komitetu, czyli bezprawnie

2. Otworzył ją z nieistniejącą jak sam stwierdził osobą ALEKSANDRĄ KROPIAK, więc można przypuszczać, że dokument jest sfałszowany?

3. ALEKSANDRA KRUPIAK to najprawdopodobniej jego partnerka, której tożsamość ukrywa i chodzi o nią, choć na profilu Pani Aleksandy jest napisane Janik i (Opalińska) = to raczej pseudonim niż nazwisko panieńskie.

Pytania:
Dlaczego podpisuje się z błędem? KROPIAK = KRUPIAK?
Czy po to, by nikt się nie domyślił, że otwiera puszki z własną, jak pisze żoną? Ale czy formalnie ona jest jego żoną?

To wszystko ważne pytania, bo cała ta dziwna sytuacja rodzi spekulacje, że puszka mogła zostać okradziona przez parę Janik - Kropiak = Krupiak i z tego podejrzenia będzie się bardzo trudno naszej osobie publicznej MJ wytłumaczyć. Sam jest sobie winien, bo po co otwierał puszkę nie swojego komitetu nie mając do tego prawa?
Kłamca kłamca
Kłamca kłamca 21.08.2017, 10:50
wszyscy mają screeny z tej "Osoby publicznej" więc daremny trud nawet w materiale telewizyjnym jest...
Aneta G-K
Aneta G-K 21.08.2017, 10:43
Warto o tym również wspomnieć na fb na jego "OFICJALNYM PROFILU"
A to juz nie "osoba publiczna" tylko "oficjalny profil" ??
Hanna
Hanna 21.08.2017, 10:34
Pan Janik publikuje kolejne kłamstwa.Nie znam osobiście Pani Janiny Janik ani nikogo z RTO.Nie poskarżyłam się RTO. Dlaczego RTO zainteresowało się sprawą ? nie wiem,ale dobrze się stało.
Kłamca kłamca
Kłamca kłamca 21.08.2017, 10:06
Czy Aleksandra Krupiak to partnerka Janika? Czy Marcin Janik wyparł się publicznie własnej żony? (bo przecież pisze, że to żona).
Jeśli tak to liczył pieniądze "KOMISYJNIE" z żoną???
Kłamca kłamca
Kłamca kłamca 21.08.2017, 10:04
Kolejna sprawa to kto podpisał protokół - internet czasem prawdę ci powie i znalazła się Aleksandra Krupiak - obok Marcina Janika na pozycji listy nr 10 kandydatka na stażystkę w PUP Prudnik - http://pup.prudnik.ibip.pl/pub…

Pozostałe