Odchudzanie według Sanjayi.

  • 24.04.2016, 14:08 (aktualizacja 24.04.2016, 18:22)
  • redakcja RTO
Odchudzanie według Sanjayi.
Materiał pochodzi z SANJAYA TV

 

Tytuł: „Oczyszczanie organizmu”
Pod tytuł: „Czyszczenie jelit” 
Nazwa metody: „Podwójne uderzenie – wg Sanjayi”

Mój udział w ułożeniu tej metody polegał na połączenie dwóch znanych mi już metod: czyli picie gorzkiej soli i staro-hinduska metoda: „Gest muszli” 
Ta metoda czyszczenia jelit jest nawet korzystna dla osób szczupłych, każdemu jelita się zanieczyszczają. Po kilka krotnym czyszczeniu jelit (raz na miesiąc) nie częściej, zauważymy, że one lepiej pracują i mniej przechowują kału. 
Specjalnie na filmie użyłem takich mocnych słów, w celu osiągnięcia skuteczniejszego przekazu. Głaskanie delikatnymi słowami jak jest źle nie przynosi odpowiedniego efektu – rzeczy warto nazywać po imieniu. Jeśli coś jest brzydkiego, to do tego służą brzydkie wyrazy, a do ładnych powinno się używać ładnych wyrazów. 
Świadom jestem, że dla wielu, którzy obejrzą ten film mogą czuć się urażeni (wstrząs). Taką formę przekazu uznałem za właściwą ponieważ ten film ma być motywacją do pozytywnego działania. 
Większość osób z mojego najbliższego grona, praktykuje ten rodzaj oczyszczenia i bardzo to sobie chwali. Tanio, prosto, szybko i skutecznie.
Sam proces oczyszczania trwa około 3 godzin. Najlepiej sobie zaplanować jeden spokojny dzień. Tego dnia, po oczyszczeniu możemy czuć się osłabieni. Można pospać, odpocząć. Lepiej tego dnia nie być aktywnym. Tylko przy pierwszym razie mogą wystąpić lęki, potem przy kolejnych jest już lepiej. Boimy się nie znanego. 
Czyszczenie jelit jest bardzo prostą czynnością, można to czyścić w dowolnym dniu w roku ale są dni korzystne. W cyklu rocznym to najlepsza jest jesień. W cyklu miesięcznym najlepsza pora jest kilka dni przed nowiem. W cyklu dobowym obowiązkowo rano, najlepiej zacząć o 5:00 (i to jest ważne). Zegar biologiczny jelita grubego jest najbardziej aktywny o godzinie 5:00 – 7:00. 
Następnego dnia czujemy się lepiej, jest nam lżej na ciele i na umyśle i mamy wyraźny spadek wagi. 
Opis metody: 
Część pierwsza: 
Godzina 5:00 – 6:00 rano zaczynamy – najlepszy czas na tą praktykę. 
Pijemy roztwór gorzej soli 25 g w szklance ciepłej wody ( gorzką sól kupujemy w aptece, w saszetkach, są takie saszetki: 25 g, 50 g i 100 g). Proszę pamiętać, używamy 25 g nie więcej. Gorzka sól robi tylko rozwolnienie ale nie przeczyści jelit. 
Po godzinie przechodzimy do drugiej części.

Część druga: „Gest muszli” 
Pijemy roztwór kuchennej soli (kamienna, morska), nie zdrowa jest sól warzona. 
Około jednej łyżki stołowej na 1 litr, mniej więcej takie stężenie robimy, tak jak słona zupa. 
Pijemy taki ciepły roztwór i przechodzimy do 4 ćwiczeń (link na film:https://www.youtube.com/watch?v=3N-Ts7NZIM8), które są pokazane na filmie i tu już się powinno coś zacząć dziać albo trochę wcześniej i to jest tak: 
Szklaneczka słonej wody – 4 ćwiczenia – i kibelek potem znowu szklaneczka, ćwiczenia i kibelek itd. jak mamy parcie przerywamy ćwiczenia bo w tym momencie kibelek jest najważniejszy. Potem znowu pijemy, ćwiczymy i kibelek. 
Wypijamy około 4 litrów takiej słonej wody. Nie jest to problem, ponieważ tu się pije a tam leci. W momencie kiedy już różne nieczystości przestają z nas lecieć i mamy płyn klarowny, czysty kończymy picie słonej wody. 
Po takim zabiegu najczęściej chce się pić, więc pijemy czystą wodę, bez ograniczeń, gasimy pragnienie. Ta woda może z nas natychmiast wylecieć – nie ma problemu, reakcja jest prawidłowa, też przepłucze nam jelita.

Zakończenie: 
Kupujemy w sklepie zielarskim jakiś dobry błonnik np. Babka płesznik. U nas w Nysie w naszym bio delikatesie jest bardzo fajna mieszanka: dwa rodzaje babki i ostropest. 
W ciepłej wodzie mieszamy błonnik 2 łyżeczki na szklankę i szybko pijemy. Błonnik mocno pęcznieje w naszych jelitach i wymiata resztki zanieczyszczeń. Takich szklanek w ciągu dnia możemy wpić 4,5,6. 
Lepiej tego dnia wg nic nie jeść. A jeśli czujemy głód najlepiej jakąś herbatkę ziołową z dużą ilością miodu i to jest wariant najlepszy.
Drugi wariant: to możemy jeść jeśli chcemy, najlepiej gotowane kasze, ryż z marchewką gotowaną bez żadnych przypraw i bez soli (takie kleiki).
Picie tego błonnika, ma jeszcze takie jedno ważne zadanie: zamykanie klapek w jelitach. Ryż z marchewką gotowaną tez ma takie właściwości, tylko, że on nie ma własności leczniczych, w przeciwieństwie do błonnika.

Uwaga!
Tego dnia pod żadnym pozorem nie wolno zjeść ogórków kiszonych, kapusty kiszonej, nic surowego, żadnych owoców, także to proszę zapamiętać. Jakiś jeden ogórek kiszony zjedzony może spowodować negatywny efekt mocnego podrażnienia jelit. 
Następnego dnia możemy jeść wszystko to co lubimy. Dzień wcześniej nie ma obowiązku robić jakiś postów, oczywiście lepiej dzień wcześniej mieć ten pokarm lżejszy.

Uwaga! 
Nie poleca się tej metody dla osób z: 
- wrzodami, 
- rakiem. 
- zaawansowanymi hemoroidami.

Jeżeli ktoś miałby wątpliwości, lub chciałby coś więcej wiedzieć, to proszę pisać do nas na adres: [email protected]

redakcja RTO

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

garbata
garbata 20.03.2017, 15:58
A nasze Słoneczko milczy, pewnie nawet tu nie zagląda....
Robert
Robert 20.03.2017, 08:42
Ja natomiast stawiam na naturalne spalacze tłuszczu. Robię sobie taką miksturkę i pije przez kilka tygodni. Dzięki takim kuracjom odchudzającym straciłem już ponad 10 kilogramów. Przykładowy przepis znaleźć można tutaj:
http://dietoteczka.pl/naturaln…
pupnik
pupnik 18.03.2017, 21:15
Klarowna ciecz z pupy to jest naprawdę coś!
gabata
gabata 18.03.2017, 11:56
Napisał Pan, ze należy wypić około 4 litrów słonej wody, aż zacznie wypływać z pupy klarowna, czysta ciecz zamiast nieczystości. Oczywiście stosując metodę "cykliczną" tzn szklanka słonej wody + ćwiczenia + kibelek. U mnie ta czysta, klarowna ciecz zaczęła wypływać już po czwartej szklance słonej wody. Kontynuowałam zabieg, wypiłam piątą szklankę słonej wody, ćwiczyłam, a potem na kibelek. I znów poleciała tylko i wyłącznie czysta ciecz. Dlatego na tym poprzestałam, zakończyłam proces oczyszczania. Chyba nie powinnam przestać, bo bebech jak był, tak jest nadal i żadnej zmiany ani wizualnie, ani wagowo nie stwierdziłam. Proszę mi powiedzieć, co zrobiłam źle.
Nadmieniam, że pozostałe punkty procesu oczyszczania wykonałam skrupulatnie, zgodnie z Pana instrukcją.

Pozostałe