Wtorek, 22.01.2019

Policjantowi wydawało się, że samochód go taranuje, choć się pomylił i dlatego strzelał, ale wszystko jest OK.

  • 8.01.2019, 00:05 (aktualizacja 08.01.2019 16:30)
  • redakcja RTO
Policjantowi wydawało się, że samochód go taranuje, choć się pomylił i dlatego strzelał, ale wszystko jest OK.
Opolska prokuratura po raz kolejny umorzyła oba śledztwa dotyczące strzelaniny do jakiej doszło w grudniu 2014 r. pod wieżą ciśnień w Nysie. Zatem w ocenie śledczych zarówno policjant jak i i postrzelony 22 latek mylili się.

 

Pierwsze śledztwo miało zweryfikować, czy prawdziwe są zeznania policjanta, który twierdził, że mężczyzna do którego strzelał chciał staranować go samochodem. Drugie miało sprawdzić, czy prawdę mówi postrzelony 22 latek. W tej wersji policjant nie strzelał w obronie własnej, lecz po to by ranić lub zabić. Prokuratura Okręgowa w Opolu umarzając po raz drugi oba śledztwa faktycznie stwierdziła, że obaj panowie się mylą.

W wersji policjanta słaby punkt to fakt, że strzał nie został oddany w przednią szybę, jak wynikałoby z logiki. Bowiem jeśli samochód taranowałby policjanta, poruszałby się przodem w jego kierunku. Strzał jednak został oddany w boczną szybę od strony kierowcy. Co zaskakuje w pierwszym śledztwie szef nyskiej prokuratury wbrew dowodom twierdził coś zupełnie innego, co wykryli dziennikarze TVP.
W późniejszym dochodzeniu ustalenia biegłych, były w tej wydawać by się mogło prostej sprawie krańcowo różne. Mimo to, opolscy śledczy odstąpili od przeprowadzenia eksperymentu procesowego, którego wykonanie zalecał w swoim postanowieniu sąd. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Prokuratura tłumaczy, że eksperyment procesowy nie ma sensu, bo od zdarzenia upłynęło zbyt wiele czasu. To uzasadnienie budzi jednak wątpliwości, ponieważ jedyne okoliczności, jakie mogłyby uniemożliwić wykonanie miarodajnego eksperymentu, to braki w dokumentacji zdarzenia po stronie policji. Czy do tego doszło? Słuchając prokuratora Wierzbickiego, który mylił oczywiste dowody przestajemy się temu dziwić. 

Strzelający policjant jak ustalili dziennikarze TVP  to kontrowersyjna postać, fascynował się szczególną bronią. Dziennikarze TVP dotarli do kilku zdjęć z jego facebookowego profilu, który nie zdążył po zdarzeniu usunąć. Na zdjęciach widać czapkę i pistolet gestapo, oraz policjanta z psem w kominiarce pozującego z pistoletem ułożonym do strzału.

Jak podsumować wynik prokuratorskiego śledztwa? Obywatel kontra policjant 0:0, czy może 1:1, jednym słowem remis? To określenie bardziej pasuje do rozgrywek sportowych, niż do rozstrzygnięcia poważnego śledztwa z użyciem broni palnej. W obecnej sytuacji po decyzji prokuratury zarówno policjant jak i poszkodowany mężczyzna mogą złożyć prywatne akty oskarżenia do sądu. Gdyby do tego doszło sprawa będzie dalej wyjaśniana.

redakcja RTO

Zdjęcia (4)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Jaja jaja jaja
Jaja jaja jaja 8.01.2019, 17:35
Są dwie możliwości:

1. Winni są oboje, bo - mężczyzna taranował policjanta, a policjant uskoczył i kiedy już nie było zagrożenia (bo samochód nie porusza się bokiem) strzelił "z zemsty" w boczną szybę.

2. Winny jest policjant, bo mimo, że mężczyzna nie taranował go ten strzelił w boczną szybę bez zagrożenia.

Niestety za każdym razem winny jest policjant

Trzecia Opcja, ale chyba niezgodna z zeznaniami policjanta (Killera), byłaby wtedy gdyby mężczyzna chciał rozjechać jednego policjanta, a drugi (killer) go ratował strzelając w boczną szybę. Ale nie da rady zmienić zeznań jak się domyślam.

W przypadku nr 1 i 2 za każdym razem winny jest policjant sam lub razem z kierowcą.

Co robi prokuratura? Stwierdza, ze obaj są niewinni, żeby nie oskarżyć "swojego".
Ja ja ja ja
Ja ja ja ja 8.01.2019, 17:40
Jak słucham prokuratora Wierzbickiego, który zapewnia, ze przez godzinę oglądał miejsce zdarzenia i znalazł dziurę po kuli w przedniej szybie pojazdu, a naprawdę dziura jest w bocznej ... i chyba rana także została zadana z boku a nie frontalnie, to zastanawiam się, czy były szef prokuratury Pan Bolesław Wierzbicki jest na coś chory, czy robi to świadomie i popełnia przestępstwo (działanie w zorganizowanej grupie przestępczej).??

Ciekawe czy sprawdzili wątek obecności sprawcy postrzału podczas przesłuchań. patrz materiał

Pozostałe