Bielik zjadł zatrute myszy i trafił na leczenie wątroby do Nysy.

  • 10.12.2019, 17:13
  • redakcja RTO
Bielik zjadł zatrute myszy i trafił na leczenie wątroby do Nysy.
Bielik z objawami zatrucia trafił do lecznicy weterynaryjnej w Nysie. Chorego ptaka w sobotę 7 grudnia znaleźli członkowie Stowarzyszenia Historyczno - Eksploracyjnego Triskelion z Bielawy. Poszukiwacze przyjechali do Głubczyc na poszukiwania. O znalezisku zawiadomili leśniczego, ten poprosił o pomoc przychodnię weterynaryjną.

- Wątroba bielika leczona jest kroplówkami, to pomaga wypłukać toksyny. Musimy go karmić trochę na siłę - informuje Marta Węgrzyn z nyskiej przychodni weterynaryjnej. Stan zwierzęcia się poprawia, ale o wynikach kuracji mówić za wcześnie.
Ptak został znaleziony na polu pszenicy ozimej na terenie leśnym pod Głubczycami. Nie mógł wzbić się w powietrze, po kilku metrach lotu siadał na ziemi, brakowało mu sił.

Według weterynarza bielik zatruł się pokarmem, ale nie można dokładnie stwierdzić co zjadł. Leśniczy, do którego ptak trafił podejrzewa, że mógł skonsumować zatrute myszy, albo złapać zatrutego po zjedzeniu myszy lisa. Kilka lat temu na terenie Nadleśnictwa Prudnik znaleziono kilka padłych bielików, które prawdopodobnie uległy zatruciu pokarmowemu. To gatunek objęty ścisłą ochroną.

redakcja RTO

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe