W zjednoczonej prawicy transfery do Ziobrystów.

  • 10.01.2020, 12:58
  • redakcja RTO
W zjednoczonej prawicy transfery do Ziobrystów.
Janusz Kowalski buduje struktury Solidarnej Polski w regionie. Wygląda na to, że zamiast pozyskiwać nowych ludzi kaptuje działaczy PIS wewnątrz koalicji.

Młodzi gniewni od Ziobry rosną w siłę.

Prezes Jarosław Kaczyński ma się dobrze, jednak czas płynie nieubłaganie i o tym kto przejmie w przyszłości ster w prawicy zadecyduje układ sił w koalicji. Partie Gowina i Ziobry maja na dziś 18 i 17 mandatów w sejmie. Wobec 235 to zaledwie 15% głosów, czyli niezbyt wiele. Potrzeba więcej. W opolskim odpowiada za to Janusz Kowalski, który aktywnie pracuje by udział swojej partii w regionie zwiększyć. W szeregi Solidarnej Polski wstępują kolejni ludzie związani z PiS. "Ziobryści"  zapowiadają jednocześnie ostrzejszą krytykę rządzącej w opolskim koalicji KO-MN-PSL. 

Ostatnie transfery z PIS do Solidarnej polski np. Michał Nowak i Sławomir Batko, radni Opola oraz Jacek Chwalenia, były wicestarosta powiatu nyskiego.

Do tej grupy dołączyli już inni ludzie PiS: Piotr Semak (radny wojewódzki), Przemysław Kubów (radny powiatu opolskiego) Tomasz Ognisty (radny powiatu głubczyckiego) oraz Kewin Adamczyk (kandydował na burmistrza Ozimka w 2018 roku). Do Solidarnej Polski trafił  Przemysław Tetłak, radny gminy Paczków.

Politycy prawicy w nieoficjalnych rozmowach mówią, że głównym head hunterem jest tutaj poseł Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych i zaufany człowiek Solidarnej Polski, Nie sprzyja to jego relacjom z Violettą Porowską, szefową PiS w regionie. Stosunki te można nazwać delikatnie "chłodnymi".

- Ludzie, którzy przeszli do Solidarnej Polski, to Ci, którzy od dawna sympatyzowali z tą formacją, więc dokonało się naturalne uporządkowanie szeregów – komentowała dla mediów, zawsze ugodowa w retoryce Violetta Porowska.

Mówi się, że frakcja „ziobrystów” przygotowuje się bowiem do rozliczenia koalicji KO-MN-PSL rządzącej województwem, by po kolejnych wyborach przejąć władzę w województwie. To samo tyczy się dotychczas opozycyjnych wobec PIS powiatów tj.: Kędzierzyna-Koźla i powiatu głubczyckiego. Tam, gdzie mimo  wysokich wyników na poziomie 50 proc. poparcia, nie rządzi. Czy ta aktywność zwiększy zdolność koalicyjną prawicy pokażą przyszłe wybory.

redakcja RTO

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe