Niemiecki kapitał puszcza nam kolejnego fake newsa - wygląda na skoordynowana akcję.

  • 23.03.2020, 23:22
  • redakcja RTO
Niemiecki kapitał puszcza nam kolejnego fake newsa - wygląda na skoordynowana akcję.
Polska Press – grupa wydawnicza wchodząca w skład niemieckiego koncernu Verlagsgruppe Passau niestety zatruwa nam przestrzeń publiczną dywersją i bzdurami - do wiadomości niemieckich prawników i ich polskich współpracowników oświadczam, że to prywatna opinia, oparta na obserwacji.

Jaki jest faktyczny stan prawny?

Sprawę wyjaśniał już w 2017 roku Kazimierz Smoliński, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa, potwierdził wątpliwości RPO o braku podstaw prawnych do kontrolowania naszych mieszkań.

 Napisał, że taka kontrola jest możliwa tylko pod warunkiem, że zgodzi się na to właściciel mieszkania. W takiej tylko sytuacji - czyli jeśli kontrola odbywa się za nasza zgodą - można wydać decyzję o konieczności zarejestrowania odbiornika i zapłaceniu za jego używanie. Jeśli zatem nie wyrazimy zgody na kontrolę, to nie ma ona podstaw prawnych.

Minister Smoliński podkreślił, że sposób, w jaki Poczta Polska prowadzi kontrole odbiorników, ograniczony jest obowiązującym prawem. A prawo to - nasza Konstytucja - wyraźnie stanowi, że przeszukanie mieszkania, pomieszczenia lub pojazdu może nastąpić tylko w sposób określony w ustawie. Tymczasem ustawa o opłatach abonamentowych o możliwości wchodzenia do mieszkań w celu kontroli abonamentu nie wspomina. O tym, że zadanie kontroli powierzone zostało Poczcie, stanowi rozporządzenie Ministra Administracji i Cyfryzacji, a więc akt niższej rangi niż ustawa.  

Do tego - przypomina minister Smoliński - do sprawdzania, czy mamy w domu odbiornik RTV nie są upoważnieni listonosze, tylko pracownicy Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej.

Czytaj więcej na: https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/minister-o-kontroli-abonamentu-rtv-nie-musimy-wpuszczac-pracownika-poczty-do-domu

 

Jednak NTO i pozostałe gazety z niemieckiej strony grzeją fake newsa.

Bo jak inaczej nazwać artykuł pod takim tytułem? (...) trwa właśnie "polowanie". Zobacz, kogo odwiedza kontrola! Jest 23 marca 2020 - cały świat zalany jest koronawirusem. Włochy i Hiszpania wołają o pomoc i boskie zmiłowanie. Co w tym momencie publikuje Nowa Trybuna Opolska i Gazeta Pomorska, Dziennika Bałtyki, Tygodnik Ostrołęcki, Kurier Poranny? Straszą, że  - Abonament RTV trzeba płacić, bo trwa właśnie "polowanie". Zobacz, kogo odwiedza kontrola! [24.03.2020] -  Abonament być może i trzeba płacić, ale to na pewno nie jest dziś główne zadanie Poczty Polskiej. Dlaczego Gazety spod znaku Verlagsgruppe epidemicznie zajmują się straszeniem oglądających telewizję bez abonamentu?

Czy można dziś napisać coś jeszcze głupszego?

Z pewnością, choć tego nie będziemy dociekać. Ciekawe jest to, że bliźniacze artykuły pojawiają się w gazetach, które co do jednej należą do niemieckiej grupy wydawniczej skrywającej się pod polską nazwą - Polska Press. Nazwa o tyle myląca, co wprowadzająca w błąd, bo gazety wchodzą w skład niemieckiego koncernu wydawniczego Verlagsgruppe Passau. Niemiecki sznyt? Zgadnijmy kto tam ma prawo wydawać rozkazy.

Wróćmy do artykułu.

W treści czytamy, że - Od stycznia do sierpnia Poczta Polska i Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji złapały blisko 10 tysięcy osób.  - mowa oczywiście o okresie od stycznia do sierpnia 2019. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach, nie uwierzy, że właśnie teraz Poczta Polska przeprowadza rewizje w mieszkaniach szukając niezarejestrowanych odbiorników TV?! "Niemieckie" gazety w Polsce jednak o tym piszą i to nie pierwszy raz (gazety wydawane przez koncerny z niemieckim kapitałem). Ten sam artykuł jest powielany wielokrotnie. Nie śledzę wszystkich dzienników, Polska Press, ale na pewno w NTO widziałem go już kilka razy. Po co? Czyżby ktoś zamierzał wpoić w nas więcej europejskości? A może ci dziennikarze powinni zająć się raczej statystykami zgonów z powodu koronawirusa, które w Niemczech wyglądają na jawnie zaniżane.

Dlaczego niemiecka prasa w Polsce urządza nam polowanie na fake newsy. To jakaś bratnia pomoc?
Podobnie było podczas kampanii do europarlamentu, kiedy portal NTO wielokrotnie publikowała nieszczególnie rzetelną informację na temat potencjalnego strajku pracowników OPS, co miało doprowadzić do utrudnień w wypłacie 500 plus.

Wówczas na nasz artykuł wściekał się naczelny.

___________________

aktualizacja 28.03 propagandy ciąg dalszy, artykuł pojawił się po raz kolejny z nową datą. - screen poniżej

kolejny klon artykułu z data 29 marca

komedii ciąg dalszy kolejny klon artykułu z datą 31 marca - screen w galerii foto 

aktualizacja 1 kwietnia - na Prima Aprilis to akurat fake news pasuje

kolejny klon artykuły z data 2 kwietnia

 

 

link tutaj - Czy NTO agitowało dla KE. - czy to koniec dziennikarstwa?

Czy NTO agitowało dla KE. - czy to koniec dziennikarstwa?

_____________________________________________________________________

redakcja RTO

Zdjęcia (5)

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe