60-latka chciała uciec z kwarantanny do Niemiec, czy dlatego, że tam "nikt" nie umiera?

  • 24.03.2020, 00:24
  • redakcja RTO
60-latka chciała uciec z kwarantanny do Niemiec, czy dlatego, że tam "nikt" nie umiera?
60-LATKA UCIEKŁA Z KWARANTANNY DOMOWEJ. CHCIAŁA WRÓCIĆ DO NIEMIEC - takie mniej więcej tytuły pojawiły się w sobotę w polskich serwisach informacyjnych. Krakowska policja złapała kobietę, która powinna być na kwarantannie, a chciała... uciec do Niemiec! Została zatrzymana na Małopolskim Dworcu Autobusowym. - piszą dalej.

Policja zapowiedziała już złożenie wniosku o ukaranie. Będzie to pewnie grzywna. Przypomnijmy, w piątek premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że kara za nieprzestrzeganie obowiązkowej kwarantanny ma teraz wynosić nawet 30 tysięcy złotych.

Zatrzymana kobieta to 60-latka z krakowskiego Ruczaju. Miała przebywać na rutynowej kwarantannie, ponieważ wróciła z zagranicy. Postanowiła jednak wrócić do Niemiec. Jak poinformowała policja, została zatrzymana w ostatniej chwili, tuż przed odjazdem.

Przez to zamknięto na ponad godzinę górną płytę dworca autobusowego w Krakowie

_________________

Dlaczego 60 - latka chciała uciec właśnie do Niemiec?

Bo w Niemczech mają najlepsza opiekę i tam nikt nie umiera?  Czy wszyscy po 60-tce powinni pojechać do Niemiec?

 

To tylko spekulacje, ale logiczne.

Niemcy jak widać są zawsze zdyscyplinowani. Można by zaryzykować stwierdzenie, że nawet w obliczu śmiertelnej epidemii walczą o dobre imię nieśmiertelnej Rzeszy. Bo jak inaczej nazwać fenomen niespotykanie niskiej śmiertelności jaka podają w swoich raportach Germanie? Według tych informacji odsetek osób zmarłych na terenach rdzennych Aryjczyków to tylko 0,14%, czyli tyle co zwykła grypa. Czyżby germanie byli prawdziwymi Übermensch - tj.: nadludźmi?

- Niemcy akurat mają 10-krotnie mniejszą śmiertelność, ponieważ inaczej raportują. - na pytanie dziennikarki, która sugerowała, że większa ilość testów wyleczy śmiertelnie chorych, odpowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski

- To diagnostyka nie zmienia…  śmiertelności. Diagnostyka jest tylko i wyłącznie informacją epidemiczną - dodał minister.

Niezależnie czy ktoś lubi Szumowskiego, czy uważa go za złego PISowca, twierdzenie, że szeroka diagnostyka zmniejsza odsetek osób zmarłych (Niemcy 0,14%), zakrawa na  science fiction. Pamiętajmy, że Włochy mają najgorszy współczynnik śmiertelności chorych ze wszystkich krajów - 7,7%. Średnia na świecie to 3,4 %.

 

Czy to możliwe, żeby Niemcy mieli 20 razy mniejsza śmiertelność niż średnia?

No chyba nie ;) i komentarz dlaczego, także jest tu zbędny.

 

redakcja RTO

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe