Śmierdzi tak, że nie można oddychać - mówią o zapaszku ze świniarni w Domaszkowicach.

  • 12.05.2020, 17:58 (aktualizacja 19.05.2020, 10:48)
  • redakcja RTO
Śmierdzi tak, że nie można oddychać - mówią o zapaszku ze świniarni w Domaszkowicach.
- Miało być 1500 świń, a jest znaczenie więcej - skarżą się mieszkańcy.

 

 

Tysiące świń, a jeden fetor - Ile ich jest?

Mieszkańcy protestowali już przeciw otwarciu chlewni. Teraz domagają się dotrzymania warunków pozwolenia. 

- Jeżeli właściciel ma zgodę na 1500 sztuk w cyklu, to niech tyle hoduje! - skarżą się mieszkańcy Domaszkowic i licytują ile jest ich naprawdę.

- Docelowo właściciel chce mieć 20 tysięcy świń, czyli ponad dziesięciokrotnie więcej niż zgodnie z pozwoleniem może ich mieć - komentują Domaszkowiczanie.

- Ferma działa została uruchomiona i zamiast 1500 szt jest ich około 11 tysięcy! - twierdzi inny mieszkaniec wioski.

Jak pisze lokalna gazeta zgodnie z pozwoleniem środowiskowym powinno ich być 1500 szt. Mieszkańcy interweniują w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska w Opolu, na razie bezskutecznie.  Problem narasta, bo liczba hodowanych zwierząt jest coraz większa, a wraz z nią narasta smród. Gnojownica wylewana jest na okoliczne pola.

Sołtys nie czuje smrodu.

- Utrzymywanie się zapachu gnojowicy ma charakter przejściowy, podobnie jest kiedy rolnicy nawożą pola wspomnianym nawozem organicznym zjawisko to ulega nasileniu - przekonuje Sylwia Wardakas, sołtys wsi. 

- Nie można nawet  otworzyć okien w dzień lub posiedzieć w ogrodzie. Zapach czuć nawet na samym końcu wioski. -  skarży się kolejny mieszkaniec. Sołtysowej nie śmierdzi - dodaje. Może powinna iść do "smrodologa", żartuje jeden z mieszkańców.

Mieszkańcy na to , że chcą tylko spokojnie i normalnie żyć. Chcą wywiesić pranie na dworze, posiedzieć na tarasie latem. To chyba nie jest zbyt wiele - pytają retorycznie.

Mediacja bez mediacji.

 Mieszkańcy próbowali rozmawiać z właścicielem świniarni.  Bezskutecznie, właściciel nie przyjechał na zaproponowane spotkanie.
- Nie chcemy go wygonić, żeby zamknął świniarnię całkowicie. Nam chodzi o to, żeby to co robi, robił zgodne z prawem - dodają mieszkańcy.

Ferma świń zgodnie z decyzją wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska miała być zamknięta do 3 marca 2019 roku.  Przyczyna decyzji, to łamanie przepisów środowiskowych.

__________________________

Aktualizujemy za gazetą, która cytowała mieszkańca. Sołtys wsi Domaszkowice informuje, że nie jest prawdą, jak podał jeden z mieszkańców, że właściciel się nie stawił na zorganizowanych spotkaniach, przedsiębiorca uczestniczył w dwóch zebraniach. 

Kiedy ludzie zgłaszają, że śmierdzi, sołtys dzwoni do urzędu i do właściciela i zgłasza, że jest problem z zapachem. Dzieje się to że podczas wylewania gnojownicy i jest to uciążliwe. Przedsiębiorca obiecał, że podejmie działania, mające na celu ograniczenie emisji smrodu.

redakcja RTO

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

wsi
wsi 17.05.2020, 23:36
i mieszkaj tu na wsi

Pozostałe