Czy nyska prokuratura i policja ukrywa przestępstwa samorządowców?

  • 14.07.2020, 12:27 (aktualizacja 16.07.2020, 02:28)
  • redakcja RTO
Czy nyska prokuratura i policja ukrywa przestępstwa samorządowców?
Nie jest możliwe przesłanie skanu uzasadnienia (...), albowiem postanowienie to uzasadnienia nie zawiera. To treść odpowiedzi, jaka otrzymaliśmy od prokuratora rejonowego Sebastiana Bieguna, na zapytanie zadane w trybie informacji publicznej. Chodziło o podejrzenie popełnienia przestępstwa, posłużenia się sfałszowanym dokumentem przez wójta gminy, skarbnika i naczelnika OSP.

 

Prawdopodobne przestępstwo zostało opisane w artykule.
Posługiwali się fałszywą fakturą - prokuratura odmówiła dochodzenia... ale, jest kolejne przestępstwo.

Prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia, choć przesłanki znalazł sąd.

Prokuratura prawdopodobnie uznała, że mimo, iż wójt, skarbnik OSP i naczelnik OSP wiedzieli, że cena wozu bojowego dla OSP Prusinowice wynosiła 18 tys. €, nie byli świadomi, że faktura, którą się posługują opiewa na 7 tys. €. Mimo, że na sfałszowanej fakturze widniała kwota o 11 tys. € niższa, nikt z zainteresowanych miał tego nie zauważyć.

W ten sposób rozliczono dotację, zaksięgowano, zarejestrowano samochód. Wszystko w oparciu o nierzetelny rachunek.

 

Pojawiły się jednak nowe dowody prawdopodobnego przestępstwa.

Kolejny dokument, który wypłynął w tej sprawie dodatkowo podważa opisane wyżej i bardzo wątpliwe założenia, bowiem okazuje się, że na akcie darowizny podpisanej pomiędzy gminą, a OSP widnieją podpisy wyżej wymienionych osób publicznych.

Wartość pojazdu na umowie darowizny wynosi 30 tys zł, a to po kursie z 2015 roku trochę ponad 7 tys €.

Umowa darowizny powstała, by rozwiązać problem paliwa. Strażacy nie mają na to funduszy, wiec po finalizacji zakupu i rozliczeniu dotacji (04.09.2015), jaką na rzecz OSP przekazała Gmina Pakosławice, samochód wrócił do gminy jako darowizna (08.09.2015). Zrobiono to ponieważ gmina nie może kupować benzyny do samochodu, który nie jest jej własnością. Po przekazaniu darowizny, wóz bojowy wrócił fizycznie z powrotem do OSP, jako oddany do użytkowania strażakom.

Wartość darowizny jest równa sumie ze sfałszowanej faktury, ta faktura jest załącznikiem do protokołu przekazania pojazdu, odbiór dokumentów pokwitowany własnoręcznymi podpisami. Wartość podana w umowie darowizny jest ponad dwa razy mniejsza niż rzeczywisty koszt, uzgodniony z Austriakami. Podpisując umowę, wójt, skarbnik i naczelnik OSP musieli zdawać sobie z tego wszystkiego sprawę.

Zatem Wójt Adam Raczyński, skarbnik OSP Mirosław Borkowski, naczelnik OSP Jerzy Tokarski świadomie, wspólnie i w porozumieniu zaniżyli wartość samochodu o około 11 tys €, czyli o 45 tys złotych. Dlaczego wspólnie i w porozumieniu? Taki wniosek wynika z ustaleń sądu. Sędzia Czerwińska-Koncur ustaliła, że od maja 2015 wszyscy ci Panowie wiedzieli, że samochód jest wart 18 tys €, tj. ok 75 tys zł.

Założenie, że nikt nie zauważył kwoty na fakturze i nie odkrył, że jest sfałszowana, jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, logiką i doświadczeniem życiowym. Tutaj należy przytoczyć treść uzasadnienia wyroku z 2019 roku w sprawie o fałszowanie faktury:

- co wynika tak z zeznań świadka Mario Muhlbock, jak i pism jakie kierował do Urzędu Gminy w Pakosławicach, tak wójt Adam Raczyński jak i Jerzy Tokarski uczestniczyli w dniach 2-3 maja 2015 r. w wizycie w Wilhering, gdzie dokonano oględzin wozu i rozmawiano o jego zakupie i oferowanej cenie. [red: ustalona cena 18 tys. €]

- Zadziwiającym jest, iż nikt, kto miał styczność z tym dokumentem nie zwrócił uwagi, iż rachunek na kwotę 7.000 euro zawiera skan podpisu Mario Muhlobock. - pisała SSR Katarzyna Czerwińska-Koncur w uzasadnieniu wyroku.

Po lekturze umowy darowizny, pod którą widnieją własnoręczne podpisy wszystkich zainteresowanych, staje się jasne, że trzej Panowie musieli wiedzieć, że faktura była nierzetelna. Dlaczego prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenie w tej sprawie?

 

Nie ma także wznowienia dochodzenia w sprawie przywłaszczenia mienia z 2017 roku, choć są nowe dowody.

To sprawa z 2017 roku. Sędzia Katarzyna Czerwińska Koncur podczas procesu dotyczącego fałszerstwa faktury (2019 r), niejako przy okazji, odkryła okoliczności kluczowe dla umorzonego dwa lata wcześniej dochodzenia. Chodziło o przywłaszczenie mienia przez byłego przewodniczącego rady gminy Pakosławice i jednocześnie skarbnika OSP Prusinowice. Mężczyzna ten wypłacił sobie kwotę 1000 € i nie rozliczył się z tych pieniędzy, aż do momentu, kiedy w tej sprawie wszczęto dochodzenie.

Sędzia Koncur w pismach sądowych wykazała, że doszło do przywłaszczenia. We wspomnianym wyżej procesie ustaliła, że termin zwrotu pieniędzy był o ponad rok późniejszy, niż ustalono w dwóch śledztwa prokuratury. 

cytując z uzasadnienia wyroku sędzia ustaliła:

(...) Nadto ważnym jest, iż na dzień 17 sierpnia 2015 r., za pojazd uregulowana była jedynie zaliczka w kwocie 6.000 euro, kolejna wplata miała miejsce dopiero w grudniu 2016 r. 1 dokonał jej Mirosław B. (...)

Prokuratura jednak ignoruje ustalenia sądu i nie podjęła decyzji o wznowieniu śledztwa. Trudno komentować decyzje prokuratury inaczej niż, że to skandal. To także wbrew logice i zapisom kpk.

Kodeks postępowania karnego:
Art. 7. Organy postępowania kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.

 

Podkomisarz Jarosław Adamowicz z KPP w Nysie.

Przesłuchanie osoby zawiadamiającej o możliwości popełnienia przestępstwa to rutynowe działanie. Po wysłaniu zawiadomienia do prokuratury podkomisarz Adamowicz zaprosił naszego dziennikarza by porozmawiać, tj. spisać zeznanie.

Podczas przesłuchania dziennikarz wręczył policjantowi wydruk dwóch dokumentów. Jeden z nich miał potwierdzać fakt rzekomej wpłaty 1000 €, w gotówce w dniu 17 sierpnia 2015 na ręce Austriaków, co miało świadczyć, że do przywłaszczenia pieniędzy nie doszło. Drugi to dokumenty, który w naszej ocenie posłużył do sfałszowania pierwszego, najprostszą metodą "na ksero".

Zanim dziennikarz wytłumaczył, czego dotyczą dokumenty, podkomisarz Jarosław Adamowicz widząc identyczne podpisy, sam z siebie powiedział, że jeden z nich wygląda na ksero drugiego.

Powiedział także przesłuchiwanemu dziennikarzowi, że decyzję w tej sprawie podejmie prokuratura, on ma tylko zadać zlecone przez prokuraturę pytania. Niestety, chyba minął się delikatnie z prawdą. Na wniosku o odmowę wszczęcia śledztwa widnieje jego nazwisko - Podkomisarz Jarosław Adamowicz. Prokurator Daniel Derda z nyskiej prokuratury zatwierdził wniosek policjanta.

 

 

redakcja RTO

Zdjęcia (3)

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (22)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

POLAK
POLAK 18.07.2020, 12:53
Jedyne słowa jakie cisną się na usta cytat z red. lisa "myślicie że Polacy są durni - Oni są jeszcze durniejsi".Po następnych wyborach będzie ta sama grupa, jestem o tym przekonany. W Warszawie po gronkiewicz-waltz (Haka Grundbaum) pomimo zbrodni i przestępstw mafii reprywatyzacyjnej w czasie jej prezydentury, "wybrany" zostaje jej partyjny koleś trzaskowski (uczestnik spotkania w 2019r Grupy Bilderberg-nieformalny rząd światowy) jakby tego było mało, niemal zostaje prezydentem Polski .A MOŻE POLAKOM SIĘ TYLKO WYDAJE ŻE MAJĄ WYBÓR W CZASIE WYBORÓW.
***** *******
***** ******* 18.07.2020, 11:46
Każda władza chce być absolutna. Dopóki ludziom mieści sie w głowie, że można tak robić, dopóty tak będą robić.
Gremliny atakują
Gremliny atakują 18.07.2020, 11:32
Wszystko jeden shit, ruch 12 gwiazd ***** policję
Rower na biegunach
Rower na biegunach 18.07.2020, 02:04
Ta sama policja chce ukarać dziennikarza za to że śmiał zadawać pytania prokuratorowi. Prokurator się przy tym zbłaźnił bo puściły mu nerwy - chodziło oczywiście o Wyludzenie pieniędzy przez polityków, których panowie z prokuratury jak się wydaje najwyraźniej chronili i koło się zamyka.
mentalna korupcja
mentalna korupcja 18.07.2020, 00:12
Ta sama policja i prokuratura oskarżyła dziennikarza, za to, że coś tam miał powiedzieć w rozmowie w cztery oczy. Rozmowy nikt nie słyszał poza osobą, która oskarżała.

Tutaj są stosy dokumentów z podpisami kolesi, wszyscy grają wariata, że nie widzieli co podpisują, że nie widzieli sfałszowanych dokumentów, a sędzia gra filozofa i nie kojarzy dowodów, które sama opisuje.
Dx
Dx 17.07.2020, 23:59
Aż trudno uwierzyć, że coś takiego dzieje się pod naszym nosem
plusy ujemne
plusy ujemne 17.07.2020, 23:53
OTAKE POLSKE walczył Wałęsa, Kiszczak, a teraz Michnik, Trzaskowski i reszta.
Dlatego jest takie wycie po przegranych wyborach.
Lechu
Lechu 17.07.2020, 21:55
To jest najlepsze - postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa nie wymaga uzasadnienia - można przypuszczać, że gdyby policja lub prokurator musiał napisać uzasadnienie, to umarlibyśmy ze śmiechu, a tak, nie ma się z czego śmiać.

Goście użyli sfałszowanego dokumentu i podpisali się pod darowizną wszyscy trzej. Jakie uzasadnienie miałby napisać podkomisarz? Hokus pokus, Abra kadabra?
):
): 17.07.2020, 21:56
Że jak się uzasadnienie pisało, to wyszli do toalety.
Natalia
Natalia 17.07.2020, 21:46
Podkomisarz mówi o sfałszowanych podpisach, a potem blokuje śledztwo. To jest policja?
Brunhilda
Brunhilda 17.07.2020, 21:38
Jasne, że ukrywa. Przecież te dokumenty są oczywiste, przynajmniej by przeprowadzili śledztwo.
Gorilla
Gorilla 17.07.2020, 18:09
Dla tego pana, dziennikarz zadający pytania popełnia jedno przestępstwo z każdym swoim oddechem
Tak
Tak 17.07.2020, 18:10
Chodziło o pawia?
konik na Biegunach
konik na Biegunach 17.07.2020, 13:27
Może dla prok. rej. Pana Sebastiana Bieguna fałszowanie papierów, to lightowe przestępstwo, niegodne uwagi, bo chyba nie robi tego samego u siebie w biurze? Robi? Nieeeemożliwe. Chociaż..
Jaja sobie robię.. aczkolwiek, nie jestem pewien. Może jestem śmiertelnie poważny i nawet o tym nie wiem.
policja kłamie, policja mówi prawdę
policja kłamie, policja mówi prawdę 17.07.2020, 13:21
Nie trzeba być policjantem, że zobaczyć, że podpis wygląda na kserowany. Co za pasztet. Jest podejrzenie, że podpis został doklejony, a podinspektor wnioskuje o umorzenie dochodzenia - ciekawe kto mu kazał?
ha ha ha uuuu! ha ha ha
ha ha ha uuuu! ha ha ha 16.07.2020, 17:09
Czy nyska prokuratura i policja ukrywa przestępstwa samorządowców?
997
997 16.07.2020, 17:11
nie tylko, jeszcze niszczą tych, którzy ich ścigają
Edwin
Edwin 16.07.2020, 11:44
Jewropska Unia (EU) stoi na straży chaosu prawnego w Polsce. Schodzi to na sam dół, nawet do mniejszych powiatów i gmin. Każdy prokurator rejonowy czuje się jak udzielny książę.
Zobaczymy co będzie dalej z reformą.
Ada
Ada 15.07.2020, 22:14
Policja i prokuratura umorzyła dwukrotnie dochodzenie, dziennikarze piszą, że na podstawie sfałszowanych dokumentów. To byłaby niezła kompromitacja, gdyby się okazało, że niesłusznie.
Melania
Melania 15.07.2020, 22:01
To wygląda na oczywiste. Ci faceci podpisali się po kilka razy pod fałszywa wyceną. Policja robi sobie z nas jaja?
Mr Zizi
Mr Zizi 15.07.2020, 22:09
Jeżeli to prawda, to samorządowcy powinni dostać wyroki i zakończyć karierę, a zamieszani w ten proceder policjanci i prokuratorzy (jeśli nie dopełnili obowiązków) powinni iść siedzieć, a nie żadne tam nagany dyscyplinarne.
Bo to jest nowotwór, który szkodzi całemu państwu.
Ale co ja mówię. Popatrzcie na warszawska prywatyzację.
Gang Olsena
Gang Olsena 15.07.2020, 17:38
Policja wykonuje rozkazy, pytanie kto je wydaje?

Pozostałe