4 godziny poszukiwań, 25 strażaków, policyjne psy - wszystkiemu winne komary

  • 26.08.2020, 12:12
  • redakcja RTO
4 godziny poszukiwań, 25 strażaków, policyjne psy - wszystkiemu winne komary
52-letni wędkarz poszedł do domu, bo kąsały go komary. Jego koledzy wpadli w panikę i zawiadomili policję. Łowili w rejonie Wójcic.

Alarm bo nie powiedział kolegom, że idzie do domu.

Opolscy strażacy przed piątą rano otrzymali wezwanie, że na Nysie Kłodzkiej zaginął 52-latek, który wędkował z brzegu z dwoma kolegami. Postawiono na nogi , policję, ratowników WOPR i strażaków. Ogłoszono alarm na komisariacie w Otmuchowie i Paczkowie.

Mężczyzna znalazł się ok  09:00, kiedy szedł poboczem drogi między Ściborzem a Wilamową. Tłumaczył policjantom, że zamierzał wrócić do domu piechotą, bo pogryzły go komary.

W tym przypadku pokąsany wędkarz nie zostanie obciążony kosztami akcji służb. Pomoc wezwali koledzy, zrobili to w dobrej wierze, bowiem nie wiedzieli, gdzie podział się ich znajomy.

redakcja RTO

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe