Maseczki bez podstawy prawnej, kwarantanna i hejt - komentuje mec. dr hab. Arkadiusz Barut

  • 21.10.2020, 11:29
  • redakcja RTO
Maseczki bez podstawy prawnej, kwarantanna i hejt - komentuje mec. dr hab. Arkadiusz Barut
Prawo ma strukturę hierarchiczna, co za tym idzie rozporządzenia, na podstawie których jesteśmy zobowiązywani do noszenia maseczek na dworze, by obowiązywać być wprowadzone na jej podstawie, w trybie w ustawie określonym. W opinii mecenasa, co potwierdzają orzeczenia sądów, tak nie jest.

 

"Maseczki or not maseczki, oto jest Pytanie"

Jak opisałem we wstępie i jak pisze niemal cały Internet obowiązek noszenia maseczek, niemal w każdej sytuacji społecznej, nawet na dworze, gdy spacerujemy kilkadziesiąt metrów od siebie, jest nie tylko sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem, ale jak twierdzi wielu prawników, w tym nasz ekspert, nie ma umocowania ustawowego.

A musimy wiedzieć, że rozporządzenie np. wojewody, czy nawet premiera, jest aktem prawa niższej rangi niż ustawa. Każde takie rozporządzenie musi wynikać z ustawy, gdzie określone ma być kto, w jakiej sytuacji i w jakim trybie może je wydać. W przypadku maseczek, jak mówi nasz ekspert mecenas dr. hab Arkadiusz Barut takiej ustawy nie ma.

Ustawa musi być zgodna z konstytucją, rozporządzenie zgodne z ustawą, żeby obowiązywało. Tak brzmi zasada. Konstytucja w art. 2 zakłada zasadę proporcjonalności prawa. Prostym językiem zasadę zdrowego rozsądku, która w przypadku konieczności noszenia maseczek w parku wydaje się złamana.

 

 

Kwarantanna przyczyną bankructwa.

Maseczki to w większości przypadków niedogodność, jednak skutki przymusowej kwarantanny, które dla młodzieży są okazją przedłużenia weekendu, dla przedsiębiorcy mogą się stać przyczyną bankructwa. Jeśli tak się stanie i dojdzie do faktycznej szkody materialnej, poszkodowany ma prawo dochodzić od skarbu państwa odszkodowania - mówi dr hab. Arkadiusz Barut. Właściwie nie ma innego wyjścia.

Mecenas równocześnie zauważa, że w ocenie tego, czy doszło do straty trzeba być ostrożnym. Czyli komplikacje i wynikające z nich straty muszą mieć wymiar o charakterze praktycznym, a nie jedynie wirtualnym.

 

Maseczkowy hejt - niepokojące zjawisko

Rzecznik prasowy ministerstwa zdrowia miał nawoływać do infamii osób, nie zakrywających twarzy.

- Jest to w mojej ocenie zjawisko bardzo negatywne i bezprawne. Przypomnijmy sobie czym była infamia. Infamia była pozbawieniem praw, funkcjonująca w epoce przednowożytnej, i ktoś kto był infamisem, był wyjęty spod prawa. Obecnie na szczęście takiej instytucji nie znamy.  Jeśli ktoś by te wszystkie wezwania wziął na poważnie (...) może sam się narazić na odpowiedzialność prawną. - komentuje mecenas Barut.

 

 

 

 

 

 

Nasz ekspert prawny
dr hab. Arkadiusz Barut

 

redakcja RTO

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Łukasz
Łukasz 18.11.2020, 19:23
Panie Mecenasie. Dziękujemy serdecznie za Pana porady. Prawdziwi POLACY jeszcze istnieją.Proszę o edukację nas uboższych w wiedzę. Szczęść Boże.

Pozostałe