Komenda Główna Policji sprawdzi, czy doszło do niedopełnienia obowiązków w KPP Nysa.

  • 25.10.2020, 22:10
  • redakcja RTO
Komenda Główna Policji sprawdzi, czy doszło do niedopełnienia obowiązków w KPP Nysa.
Informacje dotyczą tzw. wydarzenia nadzwyczajnego, w policyjnej procedurze to zdarzenie, w którym nie udało się zachować wzorcowych procedur i coś nie zagrało.

W policji wrze.

Czytelnik musi zdawać sobie sprawę, że pisanie i publikowanie takich dokumentów, to duże ryzyko dla dziennikarzy. Mówi o tym niechlubna lista bezprawnych interwencji policji wobec polskich dziennikarzy. Informacje trafiły do nas z nyskiej komendy, rzecz jasna informatorów chroni prawo prasowe, zgodnie z którym ani policja, ani nawet prokurator, nie ma prawa żądać od dziennikarza ujawnienia danych informatorów.

Mimo, to jest się czego bać, bo nasze publikacje i zapytania do komendy głównej wywołały w nyskiej i opolskiej komendzie prawdziwa burzę. Nie zdziwię się jeśli policja obudzi dziennikarza o 6 rano i pod byle pretekstem zacznie konfiskować sprzęt.

 

Tuszowanie wydarzeń nadzwyczajnych w KPP Nysa , czy do tego doszło?

Chodzi o zdarzenia opisane w ZARZĄDZENIU NR 360 KOMENDANTA GŁÓWNEGO POLICJI Z DNIA 26 MARCA 2009. Według informacji jakie do nas dotarły w KPP Nysa mogło dojść do tuszowania wydarzeń nadzwyczajnych opisanych w ww. zarządzeniu. Kierownictwo komendy wbrew procedurze miałoby ignorować i nakłaniać do ignorowania procedury. W tym mimo obowiązku, nie przekazywać informacji do KWP w Opolu. A było to obowiązkiem komendanta zgodnie z obowiązującą procedurą. Być może doszło także do zmieniania treści raportów w celu ukrycia znamion wydarzenia nadzwyczajnego:

To brzmi dość tajemniczo, ale dla policji to bardzo ważna sprawa.

 

Informacje które do nas dotarły dotyczą dwóch wydarzeń:

Dla czytelnika brzmi to mało medialnie, bo nikt nikogo nie zamordował, ale w policji według naszych informacji wywołało to trzęsienie ziemi. Publikujemy to na wypadek przeszukań w redakcji.

Pierwsze to ucieczka poszukiwanego do odbycia wyroku. Wydarzenie miało miejsce w Głuchołazach przy ul.Grunwaldzkiej w dniu 18.09.2020 r.godz.16.00, gdzie  podczas legitymowania wyrywkowego, dane kierowcy samochodu zostały wprowadzone do systemu okazało się, że jest to osoba  poszukiwana do odbycia wyroku. W trakcie czynności legitymowany zbiegł z miejsca przeprowadzania czynności wsiadł do samochodu i odjechał. Policja zorganizowała obławę dzięki, której udało się zatrzymać poszukiwanego.

W oficjalnym raporcie, do czego miała nakłaniać osoba z kierownictwa KPP Nysa, według naszych informacji zmieniono wersję wydarzenia, tak, że legitymowany miał nie zrozumieć intencji policjantów i myśląc, że czynności zostały zakończone wsiadł do samochodu i odjechał, a nie zbiegł.
 

Wszystkie informacje znajdują się w załączonym skanie dokumentów. Komendant Edward Flaga potwierdził przyjęcie raportu własnym podpisem i pieczęcią z datownikiem, według naszych informacji nie zgłosił jednak zajścia jako wydarzenia nadzwyczajnego.

Drugie wydarzenia miało miejsce 11.04.2020 w areszcie w Nysie. Zgodnie z załączonymi dokumentami miało dojść do próby ucieczki z aresztu. Wszystkie informacje znajdują się w załączonym skanie dokumentów. Komendant Edward Flaga potwierdził przyjęcie raportu własnym podpisem i pieczęcią z datownikiem, według naszych informacji nie zgłoszono jednak zajścia jako wydarzenia nadzwyczajnego.

 

Aktualizacja (28.10)

Komenda Głowna Policji poinformowała redakcję, że sprawa została przekazana KWP w Opolu. Z naszych informacji wynika, że zespół sprawdzający trafił na początku tego tygodnia do KPP Nysa.

 

redakcja RTO

Zdjęcia (3)

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Gość
Gość 26.10.2020, 13:27
Gratuluję odwagi ale zalecam dziennikarską ostrożność. Z tego, co pamiętam, to właśnie śp. Ewa Żarska została skazana za to, że odmówiła prokuraturze udostępnienia materiałów dziennikarskich, a tym samym źródeł swojej wiedzy. Prokuratorscy neptycy nie byli w stanie nic wykryć, dlatego postanowili wysługiwać się dziennikarską pracą i rzetelnością. Chodziło o pedofilię w wyższych kręgach. Okoliczności śmierci tej dziennikarki również pozostały tajemnicze. O innej prokuratorsko-policyjnej ustawce było we wczorajszym "Państwo w państwie". Młodociany chłopak podczas zatrzymania za posiadanie narkotyków którymi były przepisane przez lekarza tabletki na ból głowy, przykuty kajdankami do drzwi samochodu, dostał z policyjnej pięści w tył głowy. Wszystko nagrane na kamerze monitoringu, żadnych wątpliwości. Natomiast policyjno-prokuratorska klika sprawę widzi inaczej. To było tylko policyjne szarpnięcie - wszyscy przedstawiają taką legendę. To są dzisiejsze policyjno-prokuratorskie standardy.
niestety mafia
niestety mafia 28.10.2020, 20:29
Żarska została prawdopodobnie zamordowana.

Pozostałe