Mobbing w nyskiej policji. Wypłynął skandalizujący dokument ze śledztwa Komendy Głównej.

  • 12.03.2021, 12:05
  • redakcja RTO
Mobbing w nyskiej policji. Wypłynął skandalizujący dokument ze śledztwa…
Prokuratura umorzyła śledztwo, ale mamy zażalenie pokrzywdzonych. W międzyczasie w nyskiej komendzie robione są czystki. Zeznający przeciwko komendantowi tracą stanowiska, ci którzy go wspierają, błyskawicznie awansują.

Komendant Edward Flaga używa brzydkich słów...

Jedni się z tego śmieją, innym do śmiechu nie jest. Podejdźmy do tego bez językowej pruderii. Praca w policji nie jest łatwa i z pewnością, szczególnie w terenie funkcjonariuszom zdarzają się nieparlamentarne słowa. Jednak tutaj rozmawiamy o szczególnej relacji, przełożony vs. podwładny, i nie jest to wymiana żarcików podczas integracyjnego grilla

To ważna różnica. Bo, jeśli komendant policji używa wulgaryzmów wobec naczelników i pracowników w biurze, to trudno uznać, że jest to w porządku. Tym bardziej, że Edward Flaga jest ich przełożonym, a nie kolegą.

Przechodząc od rozważań do faktów, warto wiedzieć, że jesienią 2020 roku, na zakończenie postępowania wyjaśniającego KWP w Opolu doszło do rozmowy instruktażowej. Edward Flaga został pouczony, że ma unikać wulgaryzmów wobec podwładnych. Czynność ta wynika z regulaminów i jest oparta o rozporządzenie MSWiA. Zatem fakt, że rzucał mięsem wobec podwładnych został formalnie potwierdzony.

 

Wulgaryzmy to nie wszystko, ważne jakie treści z sobą niosą.

Treści jakie przekazywał Edward Flaga podwładnym z użyciem językowych "wzmacniaczy", to ocena ich pracy, poddawanie w wątpliwość kompetencji, ocena stopnia przydatności do służby, a także sugestie by podwładny sam się zwolnił.

Jak jednak wynika z dziennikarskiego śledztwa, zastrzeżenia wobec podwładnych, nie wynikały z prowadzonych postepowań dyscyplinarnych, nie wynikały z konkretnych uchybień w pracy. Zastrzeżenia oparte były na subiektywnej ocenie Edwarda Flagi. Komendant nie przedstawiał merytorycznych uzasadnień swoich opinii, za które miał wyzywać podwładnych od "poje(.)anych". Takie opisy trafiły do komendy głównej policji latem 2020.

 

Pytania jakie zadała komenda główna policjantom z Nysy.

Wewnętrzne postępowanie wyjaśniające

Zarówno komenda główna policji, jak i komenda wojewódzka prowadziły postepowania wyjaśniające. Niestety wnioski z tych postepowań przed dziennikarzami utajniono. Otrzymaliśmy odpowiedź, że wewnętrzne procedury nie są informacją publiczną. Co ciekawe, komenda wojewódzka odpowiedziała prosto - to nie jest informacja publiczna. Komenda główna w sposób w naszej ocenie kompromitujący biuro rzecznika prasowego, bowiem w odpowiedzi czytamy, że nie mogą nam udostępnić informacji, bo sprawą zajmuje się prokuratura. Skoro tak, pytaliśmy dalej.

Jeśli zajmuje się tym prokuratura, to znaczy, że funkcjonariusze komendy głównej wykonywali czynności pod nadzorem prokuratury, innej możliwości nie ma. Zapytaliśmy więc pod nadzorem, której prokuratury policjanci z Warszawy prowadzili czynności.

W odpowiedzi usłyszeliśmy przedziwny bełkot, w stylu "pewnego razu, gadał dziad do obrazu"...  to znaczy, na pytanie - "jaka prokuratura nadzoruje opisane czynności" - odpowiedziano nam - "prokuratura" - bez wskazania jaka. Ponowiliśmy pytanie sądząc, że biuro nie zrozumiało naszego maila. W odpowiedzi otrzymaliśmy ten sam tekst, czyli że sprawą zajmuje się "prokuratura" i tak kilka razy po rząd.

W tym przypadku rzecznik komendy głównej nie udzielając odpowiedzi, nie tylko zademonstrował butę, ale otarł się o popełnienie przestępstwa, ponieważ nie udzielenie informacji publicznej w takim zakresie stanowi naruszenie prawa. Nawet jeśli byłaby to prawda, że policjanci komendy głównej działali na zlecenie prokuratury, a sprawa byłaby w toku i byłaby objęta tajemnicą postępowania, to informacja, pod czyim nadzorem prowadzone jest śledztwo, jest informacją publiczną.

Jakie wnioski

Jedyny logiczny wniosek jest taki, że czynności policjantów z Komendy Głównej były podobnie jak w Opolu elementem wewnętrznego postepowania wyjaśniającego. W sposób oczywisty potwierdza to także załączony w artykule dokument z listą pytań sformułowanych przez biuro kontroli komendy głównej.

To dlatego komenda nie odpowiedziała pod czyim nadzorem prowadziła czynności, bo nie było żadnego nadzoru prokuratury nad wewnętrznym postępowaniem. Z drugiej strony przyznanie się, że tak bulwersujące dokumenty są znane w Komendzie Głównej i nic z tym nie zrobiono, jest kompromitujące. Czyżby biuro rzecznika KG Mariusza Ciarki zostało zapędzone w kozi róg? Na to wygląda.

Komenda nie dała dokumentów, my jednak coś mamy.

Zamieszczony poniżej dokument to treść wyjaśnień, jakie trafiły do komendy głównej policji od jednego z nyskich funkcjonariuszy. Na prośbę autora nie ujawnimy jego tożsamości, dlatego też prezentowana kopia nie ma podpisu. Długo mieliśmy wątpliwości, czy dokument powinien pojawić się bez cenzury, jednak ze względu na ważny interes społeczny prezentujemy go w oryginale anonimizując tylko wybrane dane. Treść nie jest przeznaczona dla młodych czytelników i tych o słabych nerwach.

Dla zacierających w tym momencie ręce informujemy, że pismo to nie zostało nielegalnie pozyskane z postepowania prokuratorskiego, lecz inną całkiem legalną drogą. Szczegóły objęte są tajemnicą dziennikarską. Komenda Główna policji była przez naszą redakcję proszona w listopadzie 2020, o potwierdzenie, czy taki dokument został sporządzony w ramach prowadzonego wewnętrznego postepowania antymobbingowego. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi, autentyczność pisma potwierdzaliśmy innymi metodami.

 

Czy postepowanie wewnętrzne Komendy Głównej coś wyjaśniło? 

Opole sprawę zakończyło bez szczególnych sankcji dyscyplinarnych poza rozmowa instruktażową. Komenda Główna prawdopodobnie też, ale oficjalnie rzecznik KG nabrał wody w usta. Śledztwo prokuratorskie jakie było prowadzone w Kędzierzynie Koźlu, także zostało umorzone.

Prokuratura umarza

W Kędzierzynie sprawa trafiła do asesor Olimpii Komander. Postepowanie zostało umorzone po pół roku w styczniu 2021. W tym czasie asesor Olimpia Komander awansowana na prokuratora. Pani prokurator nie znalazła znamion mobbingu w postepowaniu Edwarda Flagi, ani wobec Małgorzaty Jeżewskiej, ani wobec innych policjantów, którzy złożyli formalne wnioski o przyznanie im statusu pokrzywdzonych.

Postepowanie było dość dziwne. Toczono je pod kątem Art. 218 kk, [Złośliwe lub uporczywe naruszanie praw pracownika]

§  1a. Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Ten rodzaj naruszenia prawa jest ścigany z oskarżenia publicznego, mimo to asesor, nie chciała przyznać statusu pokrzywdzonych zeznającym świadkom, którzy twierdzili, że zostali przez Edwarda Flagę poszkodowani. Poinformowała ich, że mogą złożyć prywatny wniosek o ściganie. Świadkowie mimo zagrożenia utratą pracy zrobili to. Według naszych informacji cześć z nich już usunięto z zajmowanych wcześniej stanowisk.

Naszym zdaniem to niedopełnienie obowiązków przez Panią prokurator, bo zmuszanie świadków do pisemnego wystąpienia przeciwko przełożonemu jest trudne. Nie mówiąc nawet o złamaniu zasady, że to przestępstwo jest ścigane z oskarżenia publicznego, a nie prywatnego.

Flaga nie został zawieszony na czas śledztwa prokuratury

Postawa generała Jarosława Kalety również jest dyskusyjna. Jak można bezstronnie prowadzić przesłuchania w prokuraturze wobec piastującego funkcję komendanta policji, jeśli przesłuchiwani są jego podwładni. Działania komendanta Edwarda Flagi według naszych informacji mogły wpływać na zeznania policjantów.

Jego podwładni mogli się czuć zagrożeni. Zarządził m.in nadzór monitoringu nad gabinetem Małgorzaty Jeżewskiej, tej która zawiadomiła prokuraturę. Policjanci mieli obowiązek śledzić jej ruchy w nyskiej komendzie, mimo, że nie było wobec niej prowadzone żadne postepowanie. To wyglądało na pokaz siły, próbę pokazania kto tu rządzi.

Dodatkowy zgryz to fakt, że prawie wszyscy świadkowie zeznający na korzyść komendanta nie pracowali w wydziałach, o których opowiadają, a jeden od 2018 pracuje w innej jednostce policji. Ponadto jeden z nich właśnie dostał niespodziewany awans na naczelnika. Stanowisko "zwolniło się", opuścił je bowiem funkcjonariusz, który zeznawał na niekorzyść komendanta. Doszło nawet do tego, że dwóch policjantów z "drużyny" komendanta, to funkcjonariusze, którzy w roku 2017 zostali ukarani za nieprawidłowości w policji. Osobą która ujawniła te nieprawidłowości jest Małgorzata Jeżewska. Dziś panowie zeznają przeciwko niej. Jeżewska mówi, że konfabulują.

W takiej atmosferze prowadzono to śledztwo. Kompromitująca sytuacja.

 

Koniec śledztwa w Kędzierzynie

Asesor, a później prokurator Olimpia Komander, stwierdziła, że nie było przestępstwa. Dlaczego?

Prokurator Komander rozpoczynając śledztwo przyjęła kwalifikację czynu jako 218 kk (opisane powyżej). Umarzając sprawę Komander triumfalnie obaliła przesłanki z Art. 218 stwierdzając, że policjant nie jest pracownikiem w rozumieniu kodeksu pracy i mobbingu w policji nie można rozpatrywać w kategorii tego artykułu kodeksu karnego.

Skoro tak, to po co przyjęła taką kwalifikację prawną na początku śledztwa. To bez sensu. Prokurator przyjmuje złą kwalifikację, by potem samodzielnie ją obalić?

Miejmy świadomość, że określenie kwalifikacji przestępstwa to obowiązek prokuratora. Inaczej mówiąc prokurator sama podważyła własne kompetencje, używając własnego błędu jako argumentu do umorzenia śledztwa. Może dlatego, że zaczynała postępowanie jako asesor, a kończyła (dostała awans) jako prokurator - niestety takie rozważania przestają być poważne i ośmieszają prokuraturę.

W uzasadnieniu Olimpia Komander pisze także o Art 231 kk, który mówi:

Art.  231.  [Nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza]
§  1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

I to jest odpowiednia kwalifikacja przestępstwa, jakie mogło mieć miejsce. Jednak jak czytamy w zażaleniu na decyzję o umorzeniu, uzasadnienie zawiera wiele błędów w ustaleniach faktycznych mających wpływ na treść orzeczenia w wyniku pominięcia i nieustosunkowania się przez Prokuraturę do materiału dowodowego świadczącego o tym, że Edward Flaga dopuścił się czynów polegających na:
1)    zmuszaniu (policjanta) do zwolnienia się, podejmowaniu wobec niego działań zmierzających do fikcyjnego wykazania niewywiązywania się przez niego z nałożonych obowiązków,
2)    zastraszaniu (naczelnika policji)  tym, że straci swoje stanowisko, jeśli nie będzie szukał „haków" oraz nakładał nadprogramowo obowiązków na Pokrzywdzoną Małgorzatę Jeżewską,
3)    zmuszaniu (funkcjonariusza) do szukania „haków" na Pokrzywdzoną Małgorzatę Jeżewską oraz (policjantkę) pod groźbą utraty stanowiska,
4)    zmuszaniu (funkcjonariusza) do wpłynięcia na (policjantkę), aby ta dobrowolnie napisała raport, w którym oświadcza, że rezygnuje z bycia zastępcą naczelnika,
i wiele innych nieprawidłowości

Te wszystkie zarzuty mają oparcie w zeznaniach świadków. Pani prokurator, nie tylko nie uznała ich za prawdziwe, ale uznała, że są na tyle nieistotne, że nie omówiła ich w uzasadnieniu umorzenia. Sprawą zajęła się renomowana kancelaria z Wrocławia.

 

Post Scriptum

Komenda bez nadzoru

To kolejny wątek w tej skomplikowanej sprawie, którego zbadanie mogłoby uwiarygodnić zeznania stron. Według naszego informatora nadzór Edwarda Flagi nad powiatową komendą policji miał być iluzoryczny. Komendant policji ma bowiem obowiązek nadzorować pracę policjantów przez monitorowanie systemów informatycznych, Są to systemy SESPol, SWOP, SWD, RCDŚ, ERSOW.

Według naszych informacji Edward Flaga tego nie robił. Dowodem ma być brak logowania do systemu przez wiele miesięcy od objęcia funkcji. Komendant miał cedować swoje obowiązki na zastępców. Mimo, że ci wykonywali pracę za niego, zawzięcie ich krytykował. Jednego z nich miał tym działaniem doprowadzić do zdrowotnej zapaści zagrażającej zawałem serca, a ostatecznie do odejścia z policji.

Sprawa jest dziecinnie prosta do sprawdzenia. Wystarczy, żeby komendant wojewódzki policji sprawdził logowania Edwarda Flagi w systemach..., ale, by to uczynić, musi zaistnieć wola policji.

______

Środki zebrane w ramach zrzutki.pl przeznaczamy w całości na promowanie tego artykułu na Facebooku. Z naszych prywatnych środków poszło na ten cel 85 zł - ma to dać około 20 tyś odsłon, 3800 kliknięć w post. To ciągle za mało, żeby wpłynąć na opinię publiczną w kraju, tym bardziej, że takie media jak np. Gazeta Wyborcza temat traktują pobieżnie.

________________________________

Elektroniczne systemy w policji:

SWD - system wspomagania dowodzenia policji
Dane ze wszystkich działań zdarzeń, logistyki w służbie.

SWOP - system wspomagania obsługi policji
Ewidencja czasu pracy funkcjonariuszy.

SESPOL - godziny pracy policji i wyniki policjantów i wydziałów. Ilość mandatów wniosków do sadu itp. do statystyk.
Komendant zatwierdza te dane. Są tam również wypadki nadzwyczajne z udziałem policjantów, które powinien zatwierdzić komendant.

ERSOW - elektroniczny rejestracja spraw o wykroczenia

ERCDŚ - elektroniczny rejestr przestępstw

KSIP - krajowy system informacji policyjnej.

PUE MANDATY - rejestr mandatów, komendant powinien nadzorować ten rejestr
Jest odpowiedzialny za politykę mandatów.

redakcja RTO

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (52)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Fedison
Fedison 02.04.2021, 21:13
Wielu Polaków ucieka w alkohol widząc to tekturowe państwo zasiedlone przez wszelkiego rodzaju sitwy i korporacje.
To jest prawdziwym problemem, tak jak lekarze, którzy będą bronić Łapówkarza Grodzkiego i sędziowie broniący sędziego Tuleję, także i wy policjanci nie jesteście bez winy.
Chyba nie muszę mnożyć przykładów waszej korporacyjnej jedności, jak kłamiecie, oszukuje, fałszujecie, naciągacie, żeby bronić swoich kolegów przed odpowiedzialnością, kiedy coś spierniczą.
Robicie to bez mrugnięcia okiem, a teraz wpadacie w rozpacz, że przełożeni robią to samo z wami.
Jesteście ich warci i siebie także.

Przypominam sobie na szybko historię, kiedy kolegę potrącił na pasach pijany syn policjanta.
Jak się skoczyło?
Sąd skazał potrąconego, który trafił do szpitala na grzywnę.
Policjanci „ułożyli” sprawę tak, żeby poszkodowany był winien. Popełnili przy tym szereg przestępstw. I co z tego. Solidarność branżowa zwyciężyła nad uczciwością. Kuresxtwo górą.
Redaktor
Redaktor 30.03.2021, 22:44
Tak sobie myślę czy policjanci musza szukac pomocy w mediach? te i wszystkie inne sprawy powinny zostac zalatwione , rozwiazane na poziomie KWP i Prokuratury. ?To przykre ze tak sie nie dzieje.
Smutne jest to ze zostaja oni sami, są izolowani od innych, zastraszani, ponizani ,ośmieszani i wytykani palcem to ten lub ta ,ktory chcial /chciala/pokazac na zewnatrz jakie dziadostwo kryje owa instytucja.
Nikt a to nikt nie ma prawa tak traktowac drugiego czlowieka .. Fakt - trudy sluzby, brak zrozumienia , ģlupota, niekompetentna kadra zarządzajaca , uklady powoduje to ze wielu z Nas ucieka w alkohol lub idzie na skroty strzelając sobie w łeb.
Mamy nadzieje , że w tym przypafku w koncu Temida przejrzy na oczy i postawi kropkę nad ì.
Trzymam kciuki za Nas wszystkich.
666
666 29.03.2021, 19:07
Widzę tuziny policjantów, chłopców i dziewcząt oburzonych z wypiekami na twarzy, komentujących ten artykuł.

... i patrzę na efekt zbiórki na zrzutce.pl - 156 zł. To jakiś żart!

Za czyja kasę ci dziennikarze mają promować artykuł, który próbuje ratować wasze niebieskie tyłki?

Szanowni policjanci, niebieskie złotówy, może jesteście bandą szmaciarzy, która zasługuje na swój los? Może Edzio Flaga powinien was lać ile się da, a potem znowu lać i kazać czołgać się w błocie. Idźcie na wódkę i szukajcie pomocy w kieliszku.

Jak ci goście mają wam pomóc, jeśli artykuł nie zostanie nagłośniony na cała Polskę????
Mundurowi Dusigrosze z pretensjami do całego świata
Pamietliwy
Pamietliwy 29.03.2021, 11:36
Na stanowiska daje sie nieudacznikow życiowych ktorzy robia karire poprzez wchodzenie w tylek bez żadnych zahamowan i to w roznych instytucjach. Takimi dobrze sie steruje, kreci i zarzadza bo wiedzy malo i rozum nie tegi a zeby sie przypodobac i byc na fali zrobia wszystko.
Umarl krol niech.żyje krol zakoncze ta mysl.
KuropaCdg
KuropaCdg 29.03.2021, 18:54
prostytucja - prawie najstarszy zawód świata, choć nie ma co do tego pewności, nie wymaga szczególnych zdolności wystarczy mieć tyłek lub w niego włazić.
Komendant
Komendant 29.03.2021, 11:46
Trafny komentarz. Całkowicie się z nim zgadzam
Edek
Edek 28.03.2021, 15:04
Komendanta E .F przecież wszyscy wiedza ze chroni go Pan były komendant KWP w Opolu J.K i obecny zastepca Pan A.T który prywatnie przyjaźni się z E.F. Przecież obaj panowie mówili, ze K P P w Nysie dostanie wspaniałego człowieka, specjaliste od którego będą mogli się wszyscy policjanci uczyć. Jednak życie zweryfikowało umiejętności E.F i okazało się, ze ten człowiek oprócz szukania haków na policjantów nic innego nie potrafi. Obecni Panowie J. K i A.T bronią E.F, gdyż jego zwolnienie wiązało by się z przyznaniem do błędu powalona E.F na stanowisko komendanta KP P w Nysie.
Szwedek
Szwedek 29.03.2021, 18:55
co masz na myśli - Kaleta, Tychowicz Flaga
KOMENDANT
KOMENDANT 29.03.2021, 10:09
Słyszałem jak Pan A.T wprowadzał go jako nowego komendanta KPP w Nysie i przedstawiał jako wybitnego specjalistę i bardzo doświadczonego człowieka. Zapewne tak jest skoro oficerów zastępuje aspirantami sztabowymi (zwanymi milczącymi naczelnikami)
Monika
Monika 27.03.2021, 17:53
Zgadzam sie z Jackiem kto i dlaczego go tak chroni?
Zegar
Zegar 26.03.2021, 20:52
Odliczamy czas aby pożegnac przyjeznych.
JACEK
JACEK 27.03.2021, 12:45
Tylko dlaczego ten czas tak się dłuży. Każdy inny policjant za takie przewinienia już dawno byłby na emeryturze. Ktoś tu chyba ma duże plecy. Kiedy wreszcie ktoś przyjrzy się tej całej sytuacji która trwa w KPP w Nysie. I może czas się przyjrzeć osobom które awansowały na krzywdzie innych i zajęli ich stanowiska J.S., W. Ż., oraz S.R.
Janusz
Janusz 24.03.2021, 22:24
Poseł lewicy Krzysztof Śmiszek jak czytamy na fb bedzie wspieral i pomagal pokrzywdzonym policjantom i pracownikom cywilnym nyskiej komendy.
Dziękujemy
Olo
Olo 23.03.2021, 09:43
Czy ten marazm w nyskiej komendzie dlugo będzie jeszcze trwal?
Kto za to wszystko póżniej odpowie?
Mędrzec
Mędrzec 23.03.2021, 09:50
Obywatele jak zawsze.
Hui im w oko
Hui im w oko 23.03.2021, 09:53
A na poważnie ucierpi na tym wiarygodność instytucji, jeśli jeszcze tam coś zostało.
DK45
DK45 22.03.2021, 14:51
Dlaczego w tym przypadku nie stosuje sie przepisu ...dla dobra sluzby???
Kto wspiera jego plecy?
Arnold Szwarccharakter
Arnold Szwarccharakter 23.03.2021, 09:49
Albo ma na kogoś papiery, (kilkanaście - 17 lat w BSW) albo ma na kogoś papiery he he he
Promować go miał zastępca komendanta wojewódzkiego Panicz Tychowicz, - promowanie nie jest przestępstwem, więc spekulowanie o tym nie jest pomówieniem z 212 kk hi hi
chyba że promuje się bandytę, ale nikt tego nie stwierdził i ja także tego nie stwierdzam.
Marian
Marian 22.03.2021, 12:26
Mnie zwolnili w Wigilię Bożego Narodzenia podczas służby tłumaczac "ważnym interesem służby" i można się odwoływać pisać i nic to nie daje....to są układy ukladzikow rączka rączkę myle-bezszczelne chamy dziady bez sumień zasad honoru plugawe ścierwa w mundurach polskich oficerów! Za takich moja rodzina ginęła na wojnie i w obozach....hańba!!! Obu ich kiedyś rozliczono!!!
Olek
Olek 21.03.2021, 10:13
Ja czegoś nie rozumiem niech ktoś mi to wytlumaczy
Prokuratura w Kędzierzynie wszczyna śledztwo w sprawie mobbingu w policji w Nysie sprawe prowadzi asesor. Po pol roku ta sama prokurator co wszczęla śledztwo umarza je piszac , ze policjanci nie podlegaja pod ten artykul poniewaz w Policji nie ma takiego zagadnienia jak mobbing.
To po cholerę to wszczynala ? Jak wiedziala ze policjanci nie moga byc mobbingowani poniewaz w sluzbach mundurowych nie podlegaja pod taki art.z kk.
W trakcie prowadzonej sprawy asesor mianowany na prokuratora.
To kto z kogo robi wariata? Wytlumaczcie mi to bo nie moge ogarnąć.
Dla mnie to ciag dalszy kompromitacji prokuratury i policji a moze celowa ustawka?
--65
--65 21.03.2021, 17:19
Co efekt jawnych kpin jakie ze zwykłego człowieka robi sobie SITWA,
Złoty asesor
Złoty asesor 21.03.2021, 17:13
głosuję na celową ustawkę
Wal się Wader
Wal się Wader 20.03.2021, 23:07
Te wszystkie komentarze są bardzo adekwatne.
Normalnie.
Jacek
Jacek 20.03.2021, 14:07
Czyżby jakiś dupowlaz się oburuszyl?
He he he
Loft Wader
Loft Wader 20.03.2021, 11:07
Te wszystkie komentarze to ch..a są warte hehehe.
Normalnie rzygać się chce jak taki g..o się czyta.
G___)990
G___)990 20.03.2021, 15:20
jaka przenikliwa riposta, gdzieś się uchował myślicielu bez Nobla??!!
Maniek
Maniek 20.03.2021, 09:44
Policjanci powinni zlozyc pozew o naruszenie dobr osobistych E.F. a KWP Opole i KGP tez powinni oberwac za biernosc w sprawie. Niech placą to boli. Szkoda tylko , ze podatnicy będa się skladać za blędy w obsadzaniu stanowisk.
Dobrze , ze odważyli sie sprawe naglosnic w mediach ogólnopolskich. Superwizjer to dobry pomysl.
Trzymamy kciuki i czekamy na emisję.
Krzysiek
Krzysiek 18.03.2021, 13:44
Jestem zwyklym zjadaczem chleba ale nie potrafie zrozymiec bierności Warszawki majac takie kwity gdzie E.F. poniża, zmusza do określonego zachowania ludzi, ubliża nic mu nie robią - czyżby mial aż takie plecy?
Szacun dla redaktora , że nie boi sie poruszac ciężkich tematów.
Ania
Ania 19.03.2021, 12:13
To jest smutne, zgadzam się z Krzyśkiem. Instytucja powołana do przestrzegania prawa jest obojętna wobec łamania prawa. Z znikąd nadziei.
Emeryt
Emeryt 18.03.2021, 10:25
Zdumiewa mnie fakt interpretacji przepisów przez kierownictwo KWP w Opolu. E. F. jako funkcjonariusz BSWP osobiście zatrzymywał i przedstawiał zarzuty nyskim Policjantom za to, że podniesionym głosem podczas przesłuchania zmuszali przestępców do przyznania się do zarzucanych im czynów. Policjanci dla dobra służby zostali zwolnieni ze służby. Do dnia dzisiejszego sprawa się nie zakończyła. Obecnie E F. jako Komendant KPP w Nysie poniża, wyzywa, obraża, zastrasza podwładnych, a BSWP, Wydział Kontroli KWP w Opolu i Kierownictwo KWP w Opolu nie widzi w tym zachowaniu nic niestosownego. To o co wtym wszystkim chodzi?
Olo
Olo 18.03.2021, 11:15
to jest tajemnica dwójmyślenia
Zbyszek
Zbyszek 18.03.2021, 07:43
Czy w tym Opolu ktos śpi?
Wygladana to E.F zrobil sobie jakas prywatna wojne za pieniadze podatknikow. Dosc takich ludzi.
Melex
Melex 17.03.2021, 22:13
Nalezy zadac pytanie kluczowe dla tego artykulu. Mianowicie, jakie haki ma E F na A T?

Pozostałe