Unia wydała dokument piętnujący MEMY - czy zapomnieli, że ludzie z Charlie Hebdo zginęli za prawo do żartowania?

  • 01.08.2021, 15:42
  • redakcja RTO
Unia wydała dokument piętnujący MEMY - czy zapomnieli, że ludzie z Charlie…
Kto jest celem ataku? far-right extremist. Kim są prawicowi ekstremiści? O tym będą decydować europejscy komisarze.

 

 

Europejscy komisarze, jak komisarze ludowi

To niewiarygodne. poniżej inwokacja do oficjalnego dokumentu EU - link https://ec.europa.eu/home-affairs/what-we-do/networks/radicalisation_awareness_network/ran-papers/far-right-extremists-use-humour-2021_en

oryginalny tekst angielski poniżej tłumaczenie

Far-right extremists’ use of humour, 2021

Humour has become a central weapon of extremist movements to subvert open societies and to lower the threshold towards violence. Especially within the context of a recent wave of far-right terrorist attacks, we witness “playful” ways in communicating racist ideologies. As far-right extremists strategically merge with online cultures, their approach changes fundamentally. This trend has been especially facilitated by the so-called alt-right and has spread globally.

This predominantly online movement set new standards to rebrand extremist positions in an ironic guise, blurring the lines between mischief and potentially radicalising messaging. The result is a nihilistic form of humour that is directed against ethnic and sexual minorities and deemed to inspire violent fantasies — and eventually action. This paper scrutinises how humour functions as a potential factor in terms of influencing far-right extremist violence. In doing so, we trace the strategic dissemination of far-right narratives and discuss how extremists conceal their misanthropic messages in order to deny ill intention or purposeful harm.

These recent developments pose major challenges for practitioners: As a new generation of violent extremists emerges from digital subcultures without a clear organisational centre, prevention strategies need to renew focus and cope with the intangible nature of online cultures...

 

 

Wolne tłumaczenie

Humor stał się główną bronią ruchów ekstremistycznych w celu obalenia otwartych społeczeństw i obniżenia progu przemocy. Szczególnie w kontekście niedawnej fali skrajnie prawicowych ataków terrorystycznych jesteśmy świadkami „zabawnych” sposobów komunikowania ideologii rasistowskich. Ponieważ skrajnie prawicowi ekstremiści strategicznie łączą się z kulturami online, ich podejście zmienia się fundamentalnie. Trend ten został szczególnie ułatwiony przez tzw. alt-right i rozprzestrzenił się na cały świat.

Ten w przeważającej mierze internetowy ruch wyznaczył nowe standardy, by pod płaszczykiem ironiczny ukryć postawy ekstremistyczne, zacierając granice między złośliwością a potencjalnie radykalnym przekazem.

Rezultatem jest nihilistyczna forma humoru skierowana przeciwko mniejszościom etnicznym i seksualnym, która ma inspirować brutalne fantazje – a ostatecznie działanie. Ten artykuł analizuje, w jaki sposób humor funkcjonuje jako potencjalny czynnik wpływający na przemoc skrajnie prawicowych ekstremistów.  W ten sposób śledzimy strategiczne rozpowszechnianie skrajnie prawicowych narracji i dyskutujemy o tym, jak ekstremiści ukrywają swoje mizantropijne przesłania, aby zaprzeczyć złym intencjom lub celowej krzywdzie.

Te ostatnie zmiany stawiają przed praktykami poważne wyzwania: Ponieważ nowe pokolenie brutalnych ekstremistów wyłania się z cyfrowych subkultur bez wyraźnego centrum organizacyjnego, Strategie profilaktyczne muszą ponownie skupić się i poradzić sobie z niematerialnym charakterem kultur internetowych...

 

Jak bym czytał przemówienie Lenina

Tekst komisji europejskiej mówi o jakichś skrajnie prawicowych bojówkach grasujących po Internecie, które zbrodniczymi żartami ranią kogo popadnie, a najbardziej mniejszości seksualne i etniczne. To brzmi jak przemówienie z czasów minionych ostrzegające przed złowrogimi siłami, które znienacka chcą obalić jedyny słusznie ustrój, tj. socjalizm.

Niestety takie działania europejskich urzędników wyglądają na atak na ostatni bastion wolności jakim jest Internet. Chcieliby, żeby w Internecie była cenzura. W mainstreamowych mediach już ją mają, bo media, szczególnie te na zachodzie są zdecydowanie po stronie rzekomo "prześladowanych" mniejszości.

 

Oprócz mediów "prześladowanych mniejszości" bronią koncerny.

Obecnie 416 firm zadeklarowało wsparcie dla „prawa LGBT”. Wszystkie te firmy generują łączny przychód w kwocie 6,8 biliona dolarów rocznie i zatrudniają ponad 14 milionów pracowników. Od roku 2019 poparcie dużego biznesu dla Ustawy o równości zwiększyło się dwukrotnie.

- Nadszedł czas, aby ochrona praw obywatelskich została rozszerzona na osoby LGBT+ w całym kraju w sposób jasny, spójny i wszechstronny – powiedziała Carla Grant Pickens, dyrektorka ds. różnorodności i inkluzywności w firmie IBM.

Adobe, Amazon, American Airlines, Apple, Bloomberg, BNP Paribas, BP, Bridgestone, Coca-Cola, Converse, Danone, Deutsche Bank, eBay, Ericsson, Facebook, General Motors, Goldman Sachs, Google, Hilton, Honda, HP, IBM, IKEA, Intel, Jacobs, Johnson & Johnson, Levi Strauss, MasterCard, Microsoft, Nestlé, Netflix, Nike, Nordstrom, PayPal, Pepsi, Pfizer, Philip Morris, Shutterstock, Siemens, Sony, Spotify, Starbucks, Tesla, Toyota, TripAdvisor, Twitter, Uber, Visa, Walt Disney, Warner Music Group, Whirpool.

 

Kto się przeciwstawi takiej potędze?

Skoro za mniejszościami stoją tak ogromne siły, to chyba nie ma się czego bać? Nikt nie skrzywdzi kogoś, kto ma tak potężnych przyjaciół...

Chyba, że po drugiej stronie stoi nie jakaś garstka prawicowych wariatów z ku klux klanu w kapturach, lecz miliardy "normalsów" i to tych wszystkich normalsów ideolodzy "otwartego społeczeństwa" nazywają "prawicowymi ekstremistami". Obstawiam taki scenariusz. 

Dziesiątki medialnych konglomeratów i setki rządzących ekonomią koncernów nie walczą z jakąś mityczna garstka złych ekstremistów. Walczą z kilkoma miliardami zwykłych ludzi, których chcą przemielić przez ideologiczna maszynkę do mięsa, nawet nie dla samej ideologii. Treść przekazu nie ma znaczenia. Tak jak komuniści bronili robotników, tak koncerny bronią LGBTowców. Jak zrobią swoje zostaną porzuceni, jak zużyte stare opony. 

 

Chcą zabronić nam żartów, na razie w Internecie. Zamierzają wykasować poczucie humoru, bo widza w nim zagrożenie. To nawet zabawne i straszne zarazem.

 

 

Jest taki dowcip z brodą:

Anglik, Francuz i Rosjanin, rozmawiają o tym, co to jest ryzyko.

Anglik - trzech Anglików wsiada do trzech samochodów. Jeden z nich nie ma hamulców, nie wiadomo który - to jest ryzyko.

Francus - trzech Francuzów uprawia seks z trzema dziewczynami jedna z nich ma AIDS, nie wiadomo która - to jest ryzyko

Rosjanin - trzech Rosjan opowiada kawały polityczne, jeden z nich jest z czekistą, nie wiadomo który - to jest ryzyko.

- czy czasy takich dowcipów wrócą?

jeszcze raz link do dokumentu z centrali - strach się śmiać - link - https://ec.europa.eu/home-affairs/what-we-do/networks/radicalisation_awareness_network/ran-papers/far-right-extremists-use-humour-2021_en

redakcja RTO

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

fff
fff 02.08.2021, 00:13
wrócą

Pozostałe